Reklama

Reklama

Skoki narciarskie - PŚ w Lahti. Dawid Kubacki: Zmiana kombinezonu była zaplanowana

W sobotnim konkursie drużynowym Pucharu Świata w skokach narciarskich w Lahti Polacy zajęli drugie miejsce, ustępując jedynie Norwegom. - Była walka. Ogólnie spisaliśmy się w niej całkiem nieźle - przyznał po zakończeniu rywalizacji Dawid Kubacki, który po pierwszym skoku zmienił kombinezon.

Biało-Czerwoni do samego końca liczyli się w walce o zwycięstwo. Ostatecznie jednak musieli uznać wyższość Norwegów, którzy wyprzedzili naszych reprezentantów o 5.9 pkt.

Na podium znaleźli się także Niemcy, a ich strata do triumfatorów konkursu wyniosła 9.8 pkt. Na dalszych lokatach uplasowali się: Austriacy, Japończycy, Słoweńcy, Szwajcarzy oraz Finowie.

Reklama

Zobacz zapis relacji tekstowej z sobotniego konkursu drużynowego

- Była walka. Ogólnie patrząc, spisaliśmy się w niej całkiem nieźle. Drugie miejsce jest fajne. Żałuję pierwszego skoku, mogło być lepiej. Ale kroczek po kroczku idę do tego, by moje skoki były bardziej powtarzalne - mówił po zakończeniu zawodów Dawid Kubacki w rozmowie z TVP Sport.

W pierwszej serii nasz reprezentant skoczył 118 m, w drugiej pofrunął ponad pięć metrów dalej.

- Cieszę się z tego, że skok w finałowej serii był dużo lepszy od poprzedniego. Ale patrzę na to, że ten słabszy również się przydarzył i muszę popracować nad tym, by to się ustabilizowało na tym lepszym poziomie - skomentował swoją postawę Kubacki. - Brak metrów jest skutkiem moich błędów. Patrzę na to, co poszło nie tak i nad tym trzeba popracować w kolejny skoku. Rozpatruję to tylko w ten sposób. Była nutka złości, bo po pierwszym skoku widziałem, że to troszkę za mało, ale na drugi skok musiałem się skoncentrować - dodał.

Co ciekawe, przed pierwszą serią 30-latek zmienił kombinezon, lecz - jak sam przyznał - było to wcześniej zaplanowane.

Zobacz Interia Sport w nowej odsłonie

Sprawdź!

Do triumfu Norwegów w znacznej mierze przyczynił się Halvor Egner Granerud, który podobnie jak Kubacki skakał w czwartej kolejce. To właśnie on przypieczętował zwycięstwo swojej ekipy, pojawiając się na belce tuż po naszym zawodniku.

- Chłopcy mówili mi na górze o tym, że trzeba było mu przypomnieć Zakopane, to by wystarczyło - zażartował Kubacki, nawiązując do słabej dyspozycji Graneruda w zawodach na Wielkiej Krokwi. Norweg zmagał się w Polsce z problemami dotyczącymi pozycji najazdowej, przez co nie prezentował swojej najwyższej formy.

Puchar Narodów w skokach 2020/21 - klasyfikacja

1.Norwegia5015 pkt
2.Polska4387 pkt
3.Niemcy3441 pkt
4.Austria2957 pkt
5.Słowenia2535 pkt
6.Japonia2342 pkt
7.Szwajcaria501 pkt
8.Rosja434 pkt
9.Finlandia287 pkt
10.Kanada116 pkt
11.Estonia45 pkt
12.Francja25 pkt
13.Bułgaria19 pkt
14.Włochy9 pkt
15.Czechy6 pkt
16.USA3 pkt

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje