Reklama

Reklama

Skoki narciarskie - PŚ w Klingenthalu. Kamil Stoch: Przy takim poziomie rywalizacji jest to kluczowe

- Praca przez całą karierę nad drobnymi rzeczami. To sprawia, czy jestem w pierwszej "10", pierwszej "20" albo jestem na podium, czy wygrywam zawody - powiedział Kamil Stoch, który w niedzielę zajął szóste miejsce w konkursie Pucharu Świata w skokach narciarskich, który odbył się w Klingenthalu.

Po pierwszej serii trzykrotny mistrz olimpijski był czwarty, ale po drugim skoku spadł dwa miejsca niżej. Poziom skoków był tak wysoki, że jury kilka razy zmieniało rozbieg, a zwycięzca - Norweg Halvor Egner Granerud - sam poprosił o obniżenie belki.

- Ja bym powiedział wyśrubowana belka, wszystko idzie na "żyletki", wygrywa ten, kto popełnia jak najmniej błędów. Cieszę się, że kontynuowałem pracę z wczoraj. Udało mi się to w 1/3, bo jeden skok był super - ten w pierwszej serii. W drugiej straciłem dobrą równowagę na najeździe i odbicie nie poszło tak czysto, ale kurczę, z błędami na szóstym miejscu, jest to naprawdę super - przyznał Stoch na antenie TVP Sport.

Reklama

W niedzielę skoczkowie nie mogli narzekać na warunki atmosferyczne.

- Było bardzo dobrze, jeśli chodzi o warunki, które lubimy, każdy zawodnik uwielbia, jak ma powietrze pod nartami i może to wykorzystać. Było oczywiste, że belka będzie schodzić w dół, bo poziom jest niesamowicie wysoki. Minimalne błędy robią więc dużą różnicę - powiedział skoczek z Zębu.

Polak pomny doświadczeń z wielu lat kariery wie, że o miejscu na koniec decydują tak naprawdę detale.

- Praca przez całą karierę nad drobnymi rzeczami. To sprawia, czy jestem w pierwszej "10", pierwszej "20" albo jestem na podium, czy wygrywam zawody. To są minimalne różnice, ale jednak. Przy takim poziomie rywalizacji jest to kluczowe. Myślę, że jestem bardzo blisko, ale czegoś brakuje - stwierdził Stoch.

Czy w takim razie przydałby mu się specjalny trening, aby znaleźć ten brakujący element?

- Nie jest aż tak źle, żebym musiał na siłę szukać treningu uzupełniającego, którego i tak nie ma, kiedy przeprowadzić, ponieważ co weekend są zawody, do tego dochodzą przejazdy, musimy też wrócić do domu i zrobić trening motoryczny, bez którego nie byłoby potrzebnego nam "paliwa". Wystarczy oddawać równe skoki przez cały weekend - powiedział trzykrotny mistrz olimpijski.

Teraz przed skoczkami weekend Pucharu Świata w Polsce. - Jedźmy do Zakopanego, co będę więcej mówił - przyznał Stoch na antenie TVP Sport.

PŚ w skokach 2020/21 - klasyfikacja

1.Halvor Egner Granerud(Norwegia)1572 pkt
2.Markus Eisenbichler(Niemcy)1190 pkt
3.Kamil Stoch(Polska)955 pkt
4.Ryoyu Kobayashi(Japonia)919 pkt
5.Robert Johansson(Norwegia)884 pkt
6.Karl Geiger(Niemcy)826 pkt
7.Piotr Żyła(Polska)825 pkt
8.Dawid Kubacki(Polska)786 pkt
9.Anže Lanišek(Słowenia)775 pkt
10.Marius Lindvik(Norwegia)612 pkt
...
16.Andrzej Stękała(Polska)473
27.Jakub Wolny
(Polska)195
31.Klemens Murańka
(Polska)141
40.Aleksander Zniszczoł(Polska)81
45.Paweł Wąsek(Polska)62
58.Maciej Kot(Polska)17
74.Stefan Hula(Polska)2
76.Tomasz Pilch(Polska)1

Puchar Narodów w skokach 2020/21 - klasyfikacja

1.Norwegia5353 pkt
2.Polska4671 pkt
3.Niemcy4164 pkt
4.Austria3427 pkt
5.Słowenia3101 pkt
6.Japonia2982 pkt
7.Rosja579 pkt
8.Szwajcaria501 pkt
9.Finlandia340 pkt
10.Kanada116 pkt
11.Estonia63 pkt
12.Francja25 pkt
13.Bułgaria19 pkt
14.Włochy9 pkt
15.Czechy6 pkt
16.USA3 pkt

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL