Reklama

Reklama

Skoki narciarskie. PŚ w Klingenthal. Kamil Stoch: Czuję frustrację

Kamil Stoch ukończył prolog przed sobotnim konkursem Pucharu Świata w Klingenthal na 12. pozycji. Polak w rozmowie z serwisem "skijumping.pl" przyznał, że ma problemy natury technicznej, z którymi nie umie sobie póki co poradzić.

Skoczek z Zębu na niemieckiej skoczni wypadł bez błysku także w dwóch wcześniejszych seriach treningowych. Uwagę przykuwały jego niskie prędkości najazdowe - w prologu Stoch miał ją najniższą z całej stawki.

Polak nie ukrywa, że obecne próby nie należą do idealnych.  - Skok z prologu był w porządku, ale w dalszym ciągu coś mi umyka. Coś, czego nie mogę zlokalizować ani sprecyzować - mówił redakcji "skijumping.pl".

- To sprawia, że czuję nawet frustrację. Z drugiej strony wierzę, że nie jestem daleki od dobrego skakania - dodał, podsumowując stwierdzeniem, że "drobnych detali szuka się najdłużej".

W sobotę na skoczni w Klingenthal konkurs indywidualny. Początek o godzinie 14:30.

TC



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama