Reklama

Reklama

Skoki narciarskie. Piotr Żyła z "poparciem w wyborach prezydenckich"

Najpierw miał pomysł, że "może bym se wystartował" w wyborach prezydenckich, a teraz pokazał, jak wygląda jego autorska karta do głosowania. Wraz z nazwiskiem kandydata, przy którym postawił "krzyżyk" poparcia. Piotr Żyła znów jest w formie, czytaj: zaczyna żartować na całego.

Pierwsza tura wyborów prezydenckich, zgodnie z przypuszczeniami, rozpalała interesujących się polityką do czerwoności. A również cały naród coraz bardziej zdaje sobie sprawę, jak wielka siła drzemie w każdym, pojedynczym głosie.

Stąd rekordowe wyniki przy urnach wyborczych, a prawdziwe pospolite ruszenie, a wraz z nim kolejny rekord, możliwy będzie już za dwa tygodnie. To wtedy rozstrzygnie się w drugiej turze, kto zostanie prezydentem Polski na kolejnych pięć lat.

Czas wyborów skłania ludzi do różnych postaw. Jedni traktują swój obywatelski obowiązek śmiertelnie poważnie, a są też tacy, którzy w swoim stylu żartują i bawią się pewną konwencją.

Reklama

Oto, co napisał Piotr Żyła!

Nieformalnym liderem grupy żartownisiów mógłby być Piotr Żyła, który od lat słynie z oryginalnych wypowiedzi i zachowań. Tym razem, na finiszu kampanii, najpierw zamieścił zdjęcie, na którym, przyjąwszy postawę myśliciela, zaczął się zastanawiać nad... swoją kandydaturą.

Teraz jeden z naszych najpopularniejszych skoczków narciarskich poszedł o krok dalej. Na swoim koncie w mediach społecznościowych zaprezentował zdjęcie z odręcznie zapisaną kartką, na kształt karty wyborczej. Zaprezentował na niej trzy nazwiska "kandydatów", których pisownia łudząca przypomina prawdziwych kandydatów, ale żadnemu z nich nie oddał głosu.

Swój "krzyżyk" 33-letni zawodnik z Wisły postawił przy kandydacie numer cztery, którym jest... Piotr Żyła. - Ja już wybrałem - napisał z humorem skoczek narciarski, dodając hasztag, brzmiący równie oryginalnie: dobre jest jak jest lepiej będzie jak będzie.

#POMAGAMINTERIA

1 czerwca reprezentantka Polski w kolarstwie górskim Rita Malinkiewicz i jej koleżanka Katarzyna Konwa jechały na trening w ramach autorskiego projektu Rity dla pasjonatów kolarstwa #RittRide for all. Z niewyjaśnionych przyczyn w Wilkowicach koło Bielska-Białej wjechał w nie samochód jadący z naprzeciwka. Kasia przeszła wiele operacji, w tym zabieg zespolenia połamanego kręgosłupa i połamanej twarzoczaszki oraz częściową rekonstrukcję nosa i języka. Rita nadal pozostaje w śpiączce farmakologicznej, a jej obecny stan zdrowia jest bardzo ciężki. Potrzeba pieniędzy na ich leczenie i rehabilitację - dołącz do zbiórki. Sprawdź szczegóły >>>

Dowiedz się więcej na temat: Piotr Żyła

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje