Reklama

Reklama

Skoki narciarskie. Norweg Benjamin Oestvold zbiera pieniądze na dalszą karierę

Jeszcze w marcu tego roku ustanowił nieoficjalny rekord Wielkiej Krokwi, a dziś otworzył zbiórkę pieniędzy, by dalej móc skakać na nartach. Przyszła kariera 20-letniego Benjamina Oestvolda stanęła pod znakiem zapytania.

"Zaczyna się nowy sezon i potrzebuje każdej pomocy, jaką mogę uzyskać. Udostępnij i przekaż darowiznę, jeśli możesz. Oznaczałoby to dla mnie cały świat" - zaapelował w mediach społecznościowych Oestvold, udostępniając link do zbiórki.

20-letni skoczek nie znalazł się w norweskiej kadrze na nowy sezon, co oznacza, że finansowania dalszej kariery będzie musiał szukać na własną rękę. To problem z którym spotyka się wielu utalentowanych skoczków, a podobne przykłady można znaleźć także na polskim podwórku.

Norweski skoczek zbiera pieniądze, by dalej skakać

Oestvold nie podbił jeszcze Pucharu Świata, lecz zdążył zapisać się w świadomości kibiców. Wszystko za sprawą fantastycznego skoku w Zakopanem z marca tego roku. Wówczas w serii próbnej poszybował na 150. metr, ustanawiając nieoficjalny rekord Wielkiej Krokwi!

Był to najdłuższy lot na polskiej ziemi oddany podczas oficjalnej rundy FIS. Oficjalny rekord skoczni w Zakopanem wynosi 147 m i należy do Japończyka Yukiyi Sato.

Reklama

Karierę Oestvolda hamowały dotychczas problemy ze zdrowiem. Zawodnik jeszcze przed ukończeniem 20. roku życia musiał przejść dwie poważne operacje kolan.

WG

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje