Reklama

Reklama

Skoki narciarskie. Mistrzostwa Polski. Absurdalny konkurs w Wiśle

Wtorkowy konkurs o mistrzostwo Polski na skoczni w Wiśle został przerwany po groźnym upadku Kingi Rajdy w drugiej serii zmagań kobiet. Organizacja tej imprezy od samego początku budziła jednak wątpliwości, które trudne warunki atmosferyczne jedynie spotęgowały.

Czempionat, który tradycyjnie odbywał się na Wielkiej Krokwi w drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia, tym razem przeniesiony został na wcześniejszy termin oraz na inny obiekt - do Wisły-Malinki. Powodem zmiany terminu były obostrzenia związane z pandemią koronawirusa - w pierwotnym terminie imprezy nasza kadra musi już być w Oberstdorfie, na Turnieju Czterech Skoczni. 

Nasi czołowi skoczkowie zdawali się niechętnie przystawać na konieczność uczestnictwa w imprezie. - Mamy przedświąteczny czas, kiedy człowiek chciałby pomóc i pobyć w domu, a mamy coś innego - komentował dla "skijumping.pl" Dawid Kubacki. Kamil Stoch ironizował z kolei, że organizatorzy powinni dołożyć jeszcze konkurs drużynowy i mikst, by dodatkowo zwiększyć dawkę obciążeń.

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Reklama

Sprawdź!

Zawodnicy i zawodniczki do rywalizacji przystąpili w bardzo trudnych warunkach, które, jak mogło się wydawać, uniemożliwią przeprowadzenie konkursu. Organizatorzy zdecydowali się jednak podjąć walkę, mimo kilku niebezpiecznych sytuacji już w serii próbnej, kiedy to problemy w powietrzu miał między innymi Piotr Żyła

Także w pierwszej serii zmagań na skoczni było momentami gorąco, a bardzo niebezpiecznie wyglądający upadek zaliczył 19-letni Karol Niemczyk. Mimo, iż tuż po wyjściu z progu stracił kontrolę nad nartami, co jasno wskazywało na groźny podmuch wiatru, zmagania zdecydowano się kontynuować. Przerwano je dopiero w drugiej serii kobiet, po upadku Kingi Rajdy, który skończył się dla niej wizytą w szpitalu.

Nasi czołowi skoczkowie nie podjęli walki o medale, w trudnych warunkach koncentrując się raczej na minimalizowaniu ryzyka upadku i groźnej kontuzji w przededniu o wiele bardziej prestiżowego Turnieju Czterech Skoczni. Przy tak silnym wietrze zmagania były loterią, o czym najlepiej - nie umniejszając jego klasie - świadczy złoto Tomasza Pilcha i dopiero 15. miejsce Piotra Żyły oraz 16. Kamila Stocha. 

Czy wobec dwóch groźnych upadków i loteryjnych rozstrzygnięć organizacja imprezy była warta świeczki? To pytanie należy pozostawić otwarte.

TC

Tego jeszcze nie widziałeś! Sprawdź nowy Serwis Sportowy Interii! Wejdź na sport.interia.pl! 
-----------------------------------------------

Samochód 20-lecia na 20-lecie Interii!

ZAGŁOSUJ i wygraj ponad 20 000 złotych - kliknij

 Zapraszamy do udziału w 5. edycji plebiscytu MotoAs. Wyjątkowej, bo związanej z 20-leciem Interii. Z tej okazji przedstawiamy 20 modeli samochodów, które budzą emocje, zachwycają swoim wyglądem oraz osiągami. Imponujący rozwój technologii nierzadko wprawia w zdumienie, a legendarne modele wzbudzają sentyment. Bądź z nami! Oddaj głos i zdecyduj, który model jest prawdziwym MotoAsem!



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama