Reklama

Reklama

Skoki narciarskie. Mistrzostwa Norwegii bez tamtejszej czołówki

We wtorek na skoczni w Trondheim odbyły się mistrzostwa Norwegii. Do rywalizacji nie przystąpili czołowi skoczkowie, którzy z uwagi na przepisy sanitarne nie mogli pozwolić sobie na przyjazd do kraju i odbycie wystarczająco długiej kwarantanny. Pod ich nieobecność triumfował Anders Ladehaug.

O tym, że walka o medale mistrzostw Norwegii może przypominać farsę, wiadomo było od dłuższego czasu. Wraz z wprowadzeniem w tym kraju przepisu o konieczności odbycia po przyjeździe 10-dniowej kwarantanny jasnym stało się bowiem, że czołowi zawodnicy, by marzyć o starcie,  musieliby odpuścić zmagania w Pucharze Świata w Zakopanem oraz Pucharze Kontynentalnym w Innsbrucku.

Reklama

Sztab kadry nie pozwolił sobie na takie rozwiązanie, toteż na skoczni Granasen oglądaliśmy wyłącznie zawodników drugiego i trzeciego szeregu.

Pod nieobecność gwiazd najlepiej spisał się Anders Ladehaug. 21-letni zawodnik, który nigdy dotąd nie startował w zawodach PŚ, wyprzedził Ivera Olaussena i Matiasa Braathena.

Łącznie na starcie rywalizacji stanęło 47 zawodników. Co ciekawe - znalazł się wśród nich urodzony w Etiopii Alexander Yigermal Roeshol, który zajął 42. miejsce.

Czołówka norweskich skoczków przygotowuje się aktualnie do rywalizacji w Pucharze Świata w Lahti. 23 stycznia odbędzie się tam rywalizacja drużynowa, dzień później - konkurs indywidualny.

TC

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama