Reklama

Reklama

Skoki narciarskie. Magdalena Pałasz po wypadku na skoczni doznała ciężkiej kontuzji

Polska skoczkini narciarska wyznała, że w wyniku wypadku, jaki przydarzył się jej na skoczni, doznała bardzo ciężkiej kontuzji. Magdalena Pałasz powoli podnosi się po zdarzeniu sprzed trzech miesięcy, stając u progu kolejnego sezonu.

Reklama

Magdalena Pałasz jest pierwsza polską mistrzynią w skokach narciarskich. Oprócz historycznego tytułu, jako pierwsza Polka sięgnęła po punkty Pucharu Świata.

Reklama

Polska skoczkini narciarska nie ma szczęścia, jeśli chodzi o kontuzje. Jakiś czas temu borykała się urazem lewego kolana, który skutecznie wykluczył ją z treningów. Teraz okazuje się, że zawodniczkę dotknęły kolejne problemy zdrowotne, które były efektem upadku na skoczni.

"Właśnie dzisiaj mijają równe 3 miesiące od mojego wypadku na skoczni. Okazało się, że miałam złamana łopatkę i skręcony kręgosłup w odcinku szyjnym, dlatego chwilę to trwało. Ale też właśnie dzisiaj po raz kolejny staję na linii startu do nowego sezonu. Tym razem słabsza pod każdym względem. Po pierwszym treningu już wiem, jak ciężka praca mnie czeka!" - napisała w mediach społecznościowych Pałasz.

Pałasz nie kończy kariery

Skoczkini dodała, że nie zamierza łatwo się poddawać.

"Wiem, że na pewno nie skończę ze skokami przez upadek. Chcę sama podjąć taką decyzję, a nie chcę, aby było to narzucone przez takie wydarzenie" - dodała jeszcze sportsmenka.

25-latka minionej zimy nie miała wiele okazji do startów. Pałasz wystąpiła w zawodach FIS Cup w Szczyrku. Zawodniczka nie jest obecnie członkinią kadry narodowej, co z pewnością nie ułatwia jej treningów.

A

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje