Reklama

Reklama

Skoki narciarskie. Kwalifikacje: Sześciu Polaków wystąpi w sobotnim konkursie

Wszyscy zawodnicy, którzy oddali skok w kwalifikacjach, wywalczyli awans do sobotniego konkursu Pucharu Świata w Niżnym Tagile. Do kwalifikacji miało przystąpić 51 zawodników, ale aż trzech z nich zdyskwalifikowano. Najlepszy w kwalifikacjach okazał się lider PŚ Markus Eisenbichler.

Zaledwie 51 zawodników z ośmiu różnych reprezentacji narodowych przystąpiło do kwalifikacji do PŚ w Niżnym Tagile. Szybko zdyskwalifikowani zostali Rosjanin Ilja Mankow, Norweg Jan Hoerl oraz Słoweniec Tilen Bartol. Oznaczało to, że aby zapewnić sobie udział w sobotnim konkursie, wystarczyło oddać skok w kwalifikacjach.

Reklama

Kilka reprezentacji zrezygnowało z wysłania do Rosji czołowych zawodników, z uwagi na obawę przed zakażeniem koronawirusem tuż przed Mistrzostwami Świata w Lotach Narciarskich.

Kwalifikacje wygrał Markus Eisenbichler, wyprzedzając Halvora Egnera Graneruda oraz Daniela Hubera.

W jutrzejszym konkursie wystąpi sześciu Polaków. Najlepszy z nich Aleksander Zniszczoł zajął ósme miejsce. Jakub Wolny został sklasyfikowany na 16. pozycji, Maciej Kot był 24., 27. miejsce zajął Paweł Wąsek, 37. Tomasz Pilch, a 45. Stefan Hula.

Więcej aktualności sportowych znajdziesz tutaj! Kliknij! 

Przebieg kwalifikacji:

Szybko okazało się, że wszyscy skoczkowie, którzy oddadzą skok, awansują do sobotniego konkursu. Rosjanin Ilja Mankow został niedopuszczony do skoku z powodu nieprawidłowego kombinezonu, co oznaczało, że w kwalifikacjach weźmie udział maksymalnie 50 zawodników.

Jako pierwszy z Polaków swój skok oddał Jakub Wolny. Poleciał na odległość 124 m i po swojej próbie zajmował drugie miejsce. Niedługo po nim na belce pojawił się Tomasz Pilch. On skoczył krócej od Wolnego, uzyskując 116,5 m, co dawało mu siódmą pozycję wśród 13 skoczków.

Świetny skok oddał za to Aleksander Zniszczoł. Polak skoczył 125 m, co przy rekompensacie za wiatr pozwoliło mu na objęcie prowadzenia! Zniszczoła po dobrych paru chwilach wyprzedził dopiero Timi Zajc - skoczył aż 3,5 m dalej, ale jego przewaga nad Orłem to jedyne 0,3 pkt.

Znacznie gorzej poszło Stefanowi Huli. Doświadczony skoczek wylądował już na 105 m i zajmował dopiero 15. miejsce wśród 18 zawodników. Z kolei Zajc został zdetronizowany przez Mariusa Lindvika.

W międzyczasie jury poinformowało o kolejnych dyskwalifikacjach - w konkursie nie wezmą udziału Norweg Jan Hoerl i Słoweniec Tilen Bartol.

Maciej Kot oddał przeciętny skok w kwalifikacjach - uzyskał 119 m i plasował się w środku stawki. Jako ostatni z Polaków na zaprezentował się Paweł Wąsek - skoczył 121,5 m.

Zniszczoł bardzo długo utrzymywał się na trzeciej pozycji. Z "podium" zepchnął go dopiero Austriak Daniel Huber, po rewelacyjnej próbie na 130 m. Taką samą odległość uzyskał także Norweg Robert Johansson i on także wyprzedził Zniszczoła.

Skaczący na końcu stawki zawodnicy potwierdzili swoją klasę. Dobrze zaprezentował się Yukiya Sato, a Halvor Egner Granerud poszybował aż na 131,5 m! Kwalifikacje wygrał zaś lider PŚ Markus Eisenbichler, skokiem na odległość 135 m deklasując konkurencję.
 


WG

Dowiedz się więcej na temat: skoki narciarskie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama