Reklama

Reklama

Skoki narciarskie. Kamil Stoch wylewa siódme poty na sali treningowej

Gdyby komuś przeszło przez myśl, że Kamilowi Stochowi, najbardziej utytułowanemu polskiemu skoczkowi w historii, mogło zacząć brakować motywacji przed nadchodzącym sezonem, byłby w wielkim błędzie. 33-latek właśnie pokazał, z jakimi ciężarami buduje formę.

Gdyby patrzeć przez pryzmat wielu dyscyplin sportu, to z punktu widzenia skoczków narciarskich, o czym mówił w rozmowie z Interią prezes Apoloniusz Tajner, pandemia koronawirusa uderzyła w najbardziej korzystnym okresie.

Reklama

Zawodnicy byli już na finiszu sezonu, który ostatecznie został przedwcześnie zakończony, a teraz dopiero zaczynają budować formę do sezonu docelowego, czyli zimowego Pucharu Świata. Dzisiaj tak naprawdę muszą zmierzyć się z tym, co dotyczy nas wszystkich, bez względu na profesję, czyli różnymi obostrzeniami, które stają się coraz mnie dotkliwe oraz przestrzegać zasad, zwiększających szansę na uniknięcie zakażenia.

W tym czasie w naszej reprezentacji doszło do małej rewolucji, bo odtąd kadry A i B stanowią jedną, połączoną reprezentację. Jej  głównym szkoleniowcem pozostał Czech Michal Doleżal.

Dowiedz się więcej na temat: Kamil Stoch | PŚ w skokach narciarskich

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje