Reklama

Reklama

Skoki narciarskie. Horngacher: W Trondheim Stoch przechodzi męczarnie

Kamil Stoch w konkursie drużynowym uzyskał bardzo słabe odległości - 202 i 200 m, dla porównania Ryoyu Kobayashi lądował na 241.5m. Z takiej postawy lidera "Biało-Czerwonych" nie mógł być zadowolony trener Stefan Horngacher. - W Lillehammer było dobrze, ale w Trondheim Kamil przechodzi męczarnie - kręcił głową trener Polaków, który wypowiedział się też na temat swoich negocjacji z Niemcami, których kadrę najpewniej przejmie od nowego sezonu.

- Forma Kamila nie jest dobra i już wczoraj nie była. Dlatego pracowaliśmy nad techniką jego ruchów na skoczni, ale także w konkursie drużynowym nie był w stanie wyeliminować tych błędów. Na razie nie mam pojęcia, co jest nie tak z Kamilem. Nie pozostaje nam nic innego, jak analiza wideo, sprawdzenie, co było nie tak i dalsza praca z Kamilem. Zrobimy wszystko, co się da, aby w niedzielę Stoch wypadł lepiej - podkreślał Stefan Horngacher w rozmowie z TVP Sport.

Reklama

- Kamil na pewno ma problem z wybiciem, ale nie wiem dlaczego nie jest w stanie go skorygować. Przecież już nieraz ze słabego odbicia potrafił odlatywać daleko. To drobny szczegół, który nie powinien być trudny w poprawieniu. W Lillehammer Stoch skakał dobrze, ale w Trondheim przechodzi męczarnie. Te skoki są niepodobne do jego skoków - uważa austriacki szkoleniowiec.

- Kami Stoch miewa dobre i złe tygodnie, ale nadal jest naszym liderem. Podkreślam, część problemów można wyeliminować już przed niedzielnym konkursem indywidualnym - zapewnia trener.

Horngacher chwalił pozostałych reprezentantów Polski.

- Piotrek Żyła oddał dwa naprawdę dobre skoki, była powtarzalność w jego lotach. Kuba Wolny również nie zawiódł, dwa razy pobił swój rekord życiowy. Dawid Kubacki zepsuł pierwszy skok, ale w drugim znalazł sposób na daleki lot na tej skoczni. Dawid będzie gotowy na następny konkurs - podkreśla.

Poproszony o komentarz do informacji o tym, że jego negocjacje z Niemiecką Federacją Narciarską są zaawansowane, ale pojawiły drobne przeszkody do pokonania, odparł:

- Na tę chwilę nie mogę powiedzieć nic więcej. Nie prowadzę teraz kolejnej tury negocjacji z Niemcami, bo cały tydzień jestem w Norwegii, więc nie ma na to czasu. W przyszłym tygodniu powinienem znaleźć czas na spotkanie z Niemcami i w Planicy opowiem, jaka jest sytuacja - zakończył Stefan Horngacher.

MiBi



Dowiedz się więcej na temat: Stefan Horngacher | Kamil Stoch

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje