Reklama

Reklama

Skoki narciarskie. Gregor Schlierenzauer przyznał się do błędu. "To było głupotą"

Austriacki skoczek narciarski ostatni konkurs Turnieju Czterech Skoczni zakończył gorszym skokiem oraz dyskwalifikacją. Nieudany występ Gregora Schlierenzauera był dla niego powodem do frustracji. To dlatego zdecydował się ominąć kontrolę sprzętu. Teraz zdecydował się przeprosić fanów za swoje zachowanie.

Austriak po skoku na odległość 115 metrów był bardzo niezadowolony, skutkiem czego zdecydował się ominąć kontrolę sprzętu. Sędziowie byli zmuszeni zdyskwalifikować utytułowanego zawodnika.

Reklama

Schlierenzauer nie zostawił sytuacji bez komentarza. Nie ma w nim jednak odrobiny usprawiedliwienia dla swojego zachowania.

"Nieprzestrzeganie kontroli i procedur było błędem, głupotą i było to absolutnie nie w porządku. Wyjeżdżając, dałem zły przykład i chciałbym za to serdecznie przeprosić. [...] Sport to emocje, ale nie powinienem dać się skusić rozczarowaniu" - napisał na swoim blogu 31-latek.

"Schlieri" ma trudności z powrotem do formy sprzed lat. Jego ambicje sięgają zdecydowanie wyżej niż uzyskiwane rezultaty. Austriak ostatni raz stanął na podium w grudniu 2014 roku. Za swoje zachowanie został zresztą upomniany przez trenera reprezentacji. Andreasowi Widhoelzlowi nie spodobało się zachowanie czterokrotnego medalisty olimpijskiego.

Zobacz Interia Sport w nowej odsłonie!

Sprawdź!

Dowiedz się więcej na temat: Turniej Czterech Skoczni | Gregor Schlierenzauer

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje