Reklama

Reklama

Skoki narciarskie. Burabaj, czyli kazachska odpowiedź na Willingen

Już w najbliższy weekend najlepsi skoczkowie świata rywalizować będą w konkursach Pucharu Świata na skoczni w Willingen. Słynący z oddawanych na nim, bardzo dalekich lotów obiekt wkrótce może jednak stracić swój prymat na rzecz skoczni w... Kazachstanie.

Burabaj, bo tak nazywa się kompleks obiektów położonych w północnej części kraju liczy łącznie sześć obiektów, z których największy ma punkt konstrukcyjny usytuowany na 125. metrze. Skocznie powstały w 2018 roku i nie gościły na nich póki co konkursy PŚ, choć odbywała się rywalizacja w Letnim Pucharze Kontynentalnym. Już sam test, uświetniający jej otwarcie pokazał jednak, że są tam możliwe niesamowicie dalekie loty.

Reklama

W lipcu 2018 roku Słoweniec, Jurij Tepes poszybował na niej aż 154 metry (więcej, niż wynosi oficjalny rekord obiektu w Willingen, wynoszący 152 metry), ale nie zdołał ustać swojej próby. Tego samego dnia aż 151 metrów skoczył Kazach, Siergiej Tkaczenko. Podczas zawodów pod egidą FIS nikt nie przekroczył jeszcze granicy 150. metra, lecz jak widać - jest to jak najbardziej realne. 

Oficjalny rekord skoczni wynosi 144,5 metra, a ustanowił go podczas LPK Austriak, Maximilian Lienher.

TC

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź!



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje