Reklama

Reklama

​Skoki narciarskie. Apoloniusz Tajner dla Interii: Aż do 2040 roku będziemy świętować sukcesy naszych skoczków

Według prezesa PZN Kamil Stoch ma duże szanse, żeby dogonić w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata prowadzącego obecnie Halvora Egnera Graneruda, i to szybko. Do Norwega Polak traci obecnie 260 punktów.

Reklama

- To co wyprawia teraz Kamil Stoch skoczni świadczy o jego wielkiej formie. Odbicie się z progu, faza lotu, lądowanie, wszystko robi jakby bez wysiłku. Poprzednie sezony pozwalają sądzić, że tę fenomenalną formę utrzyma już do końca sezonu. Kamil będzie teraz gonił Graneruda i to wydaje się mi, że bardzo szybko. To zresztą dotyczy pozostałych naszych zawodników, Dawida Kubackiego, Piotra Żyły, czy Andrzeja Stękały.

Z postępów tego ostatniego Apoloniusz Tajner jest szczególnie zadowolony. Jak twierdzi to nagroda za lata cierpliwości.

- Odbiera teraz nagrodę za to, że w skokach pozostał. Był czas, że poszedł do normalnej pracy, uporządkował sobie życie, co ważne, w pracy też mu pomogli, bo mógł trenować. Taka sytuacja powtarza się zresztą nie pierwszy raz. Momenty zwątpienia miał przecież także Adam Małysz, przez taki okres przechodzi teraz Maciej Kot i jego również bym jeszcze nie skreślał - uważa Apoloniusz Tajner.

Rozmawiał Zbigniew Czyż

Dowiedz się więcej na temat: Apoloniusz Tajner | skoki narciarskie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje