Reklama

Reklama

​Skoki narciarskie. Adam Małysz wspomina ostatni skok. Wbił szpilkę krytykom

20 marca 2011 roku, dokładnie dziesięć lat temu, Adam Małysz po raz ostatni wystąpił w konkursie Pucharu Świata w skokach narciarskich, zajmując trzecie miejsce podczas zawodów na Letalnicy. Czterokrotny zdobywca "Kryształowej Kuli" wspomina ostatni skok i wbija szpilkę krytykom.

"Mija dokładnie 10 lat od mojego ostatniego występu w zawodach Pucharu Świata w skokach narciarskich. W konkursie lotów w Planicy zająłem wtedy trzecie miejsce. Wygrał Kamil Stoch, dzięki czemu na pożegnanie z PŚ mogłem jeszcze raz wysłuchać Mazurka Dąbrowskiego. I pomyśleć, że zdaniem niektórych to miały być ostatnie takie piękne chwile w polskich skokach..." - napisał Małysz na swoich profilach w mediach społecznościowych.

W swoim ostatnim skoku Małysz osiągnął 216 metrów, co dało mu trzecie miejsce, za Robertem Kranjcem i Kamilem Stochem. Drugi z Polaków wygrał zawody dosyć niespodziewanie, po próbie na 215,5 metra. Wówczas też Stoch podkreślał, jak wyjątkową postacią jest Małysz, a także wytyczył własną ścieżkę.

Reklama

- Wiem, że nie zastąpię Adama, nie będę drugim Adamem Małyszem, ponieważ on jest jedyny i niepowtarzalny. Takiego drugiego zawodnika i człowieka nie będzie, natomiast ja postaram się być sobą i cały czas robić to co do mnie należy - powiedział przyszły mistrz olimpijski, który tego dnia okazał się najlepszy w Pucharze Świata w Planicy.

MR

Dowiedz się więcej na temat: Adam Małysz | Kamil Stoch | Robert Kranjec

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje