Reklama

Reklama

Skoki narciarskie. Adam Małysz porównał Michala Doleżala do Stefana Horngachera: Uczeń przerósł mistrza

Początek 2021 roku to wspaniała forma polskich skoczków, którzy wygrali wszystkie dotychczasowe konkursy. Adam Małysz uważa, że jest w tym ogromna zasługa trenera Michala Doleżala.

Wygrana Dawida Kubackiego i trzy kolejne zwycięstwa Kamila Stocha - tak wygląda początek roku w zawodach PŚ w skokach.

Reklama

- Zrobiliśmy ogromny postęp. Teraz widać, jak dużo Stefan Horgnacher wniósł w nasze skoki, a Michal to kontynuuje. Można nawet powiedzieć, że uczeń przerósł mistrza. Wprowadził takie metody, których Horngacher może by się obawiał. Michał się tego nie bał, ma duże wsparcie PZN i zaufanie zawodników, a to jest bardzo ważne - opisywał sytuację kadry Małysz przed kamerami TVP Sport.

- Nie przypuszczałbym nigdy, że tak będzie. Marzyłem o tym, że tak będzie, jako zawodnik marzyłem, żeby mieć drużynę, która walczy o medale. To jest kontynuowane, jesteśmy jednym z najlepszych krajów na świecie. Nie chcę powiedzieć, że najlepszym, bo jeszcze sezon się nie skończył i trzeba pracować dalej - komentował Małysz.

Polacy zajmują obecnie pierwsze miejsce w klasyfikacji Pucharu Narodów. W klasyfikacji indywidualnej na trzecim miejscu plasuje się Kamil Stoch, a tuż za nim Piotr Żyła i Dawid Kubacki.

Co więcej, Stoch w sobotę wygrał 39. konkurs PŚ i ma na koncie tyle samo triumfów co właśnie Małysz.

- Tego nie da się zatrzymać. Jak zawodnik jest rozpędzony, to już nawet nie myśli, że to będzie 40. zwycięstwo, tylko po prostu skacze, żeby wygrać. Robi to, żeby się cieszyć. Widać, jak Kamil się cieszy, jest najlepszej formie w swoim życiu, pod względem tego, jaką pracę musiał wykonać, ze względu na swój wiek, na naciski innych zawodników - stwierdził dyrektor polskiej kadry.

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź!

WG

Dowiedz się więcej na temat: Michal Dolezal | Adam Małysz | Stefan Horngacher

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje