Reklama

Reklama

Skoki narciarskie. Adam Małysz alarmuje: Wyrzucili z pracy doktora Winiarskiego!

Lekarz i opiekun reprezentacji Polski w skokach narciarskich Aleksander Winiarski został wyrzucony z Podhalańskiego Szpitala Specjalistycznego w Nowym Targu. - To wielki skandal! Zwłaszcza teraz, gdy brakuje nam lekarzy, a doktor Winiarski to świetny specjalista, który ratował nie tylko skoczków, ale też setki pacjentów - alarmuje Interię legenda polskich skoków i dyrektor Adam Małysz. Jest reakcja nowotarskiego szpitala.

"Orzeł z Wisły" sam skontaktował się z Interią. Otrzymaliśmy od niego poruszającą wiadomość:

Reklama

"Dziś dowiedziałem się, że wyrzucają ze szpitala w Nowym Targu naszego Doktora Aleksandra Winiarskiego. Ponoć za to, że zimą jeździł i pomagał skoczkom, mimo że zawsze było to uzgadniane ze szpitalem. To skandal w dzisiejszych czasach, gdzie brakuje doktorów, a ten człowiek zrobił tyle nie tylko dla pacjentów, ale również dla sportu! Proszę was o pomoc, by to nagłośnić." 

Strata miejsca stałej pracy przez dra Winiarskiego rodzi gigantyczne problemy dla kadry naszych skoczków na czele z Kamilem Stochem, Dawidem Kubackim i Piotrem Żyłą. Winiarski z PZN-em współpracował na zasadzie umowy o dzieło, natomiast główną, etatową jego pracą była rola lekarza i ordynatora w  Podhalańskim Szpitalu Specjalistycznym w Nowym Targu.

Adam Małysz jest wielce zaskoczony takim obrotem sprawy.

- Jeszcze całkiem niedawno, podczas konkurów z cyklu Raw Air doktor Olek był z nami i pytałem go o to, jak się ma sytuacja z jego pracą w szpitalu, gdzie był ordynatorem. Odparł, że nie ma żadnego problemu, jest dogadany z dyrekcją i czas, który spędza z nami, odpracowuje później w szpitalu. Nigdy nie było sygnałów, że coś jest nie tak - opowiada Małysz.

Współpraca skoczków z doktorem Winiarskim trwała od kilkunastu lat, od czasów, gdy Małysz był zawodnikiem podbijającym świat skoków narciarskich.

- Sam byłem u doktora Winiarskiego w Nowym Targu w szpitalu wiele razy. I zawsze mnie tam zapewniano, że to odpowiedni człowiek na odpowiednim miejscu. I nagle się to zmieniło? - dziwi się Adam Małysz.

Nikomu nie trzeba przypominać, że opieka medyczna na wysokim poziomie to podstawa zawodowego sportu. W niej trwa wcale nie mniejszy wyścig zbrojeń niż w produkcji nowinek technicznych, udoskonalających sprzęt.

- Wystarczy spojrzeć na ostatni przypadek Stephana Leyhe. Nazajutrz po upadku na skoczni w Trondheim miał błyskawiczną diagnozę i operację więzadeł. Nikt nie może sobie pozwolić na stratę czasu, liczy się każdy dzień. Takie reakcje skracają czas powrotu do startów sportowca i wydłużają jego karierę. I nasi skoczkowie, dzięki doktorowi Olkowi, mieli zapewnioną właściwą opiekę w nowotarskim szpitalu - chwali Małysz.

- Nie musieliśmy czekać na diagnostykę. Badania USG, prześwietlenia, rezonansy mieliśmy u doktora Winiarskiego zawsze błyskawicznie. To było dla nas wielkie, nieodzowne wsparcie i nikt nam nie powinien go odbierać - apeluje Adam Małysz.

Próbowaliśmy się skontaktować z dyrektorem nowotarskiego szpitala - Markiem Wierzbą. Nie zechciał jednak nic komentować. Odesłał nas jedynie do oświadczenia, jakie widnieje na stronie placówki.

"Media ani portale społecznościowe nie są miejscem, w którym taka dyskusja powinna się odbywać. Pracodawca i pracownik mają określone obowiązującymi przepisami prawa uprawnienia i obowiązki. Każda ze stron stosunku pracy jest uprawniona, aby z nich korzystać. Podmiotem wyłącznie uprawnionym do uznania zasadności rozwiązania umowy o pracę jest sąd powszechny" - czytamy w dokumencie.

Oto pełna treść oświadczenia dyrekcji:

"Dyrekcja Szpitala nie będzie publikować żadnych komentarzy, żadnych wyjaśnień ani odpowiedzi na kierowane zapytania w związku z dokonanym rozwiązaniem stosunku pracy. Media ani portale społecznościowe nie są miejscem, w którym taka dyskusja powinna się odbywać. Pracodawca i pracownik mają określone obowiązującymi przepisami prawa uprawnienia i obowiązki. Każda ze stron stosunku pracy jest uprawniona, aby z nich korzystać.

Dyrekcja Szpitala zastrzega sobie prawo do podjęcia dalszych działań, których celem będzie ochrona dóbr osobistych / wizerunku i dobrego imienia/ Podhalańskiego Szpitala Specjalistycznego im. Jana Pawła II w Nowym Targu oraz wskazanych z imienia i nazwiska osób zarządzających Szpitalem. Informujemy, że w każdym przypadku kierowania wypowiedzi wyczerpujących znamiona przestępstw: nawoływania do nienawiści, gróźb karalnych, znieważania i zniesławiania oraz naruszenia dóbr osobistych skierowane zostaną zawiadomienia do organów ścigania z wnioskiem o wszczęcie stosownych postępowań."

Dyrekcja

Podhalańskiego Szpitala Specjalistycznego

 im. Jana Pawła II w Nowy Targu

Michał Białoński



Dowiedz się więcej na temat: Adam Małysz | Aleksander Winiarski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje