Reklama

Reklama

Skocznia narciarska w Wiśle Malince zamknięta z powodu remontu

Skocznia narciarska w Wiśle Malince jest nieczynna. Na zeskoku przegniły deski tworzące podbudowę, na której spoczywa igielit. Remont już się rozpoczął - poinformował w środę prezes Śląsko-Beskidzkiego Związku Narciarskiego Andrzej Wąsowicz.

- Gdy ściągnęliśmy siatkę, która utrzymuje śnieg, zauważyliśmy nierówności i wybrzuszenia na igielicie w okolicach 145. metra. Po jego zdjęciu okazało się, że przegniły deski podbudowy. Musimy je wymienić na powierzchni około 500 m kw. Nie mam pojęcia, jak do tego doszło. Prawdopodobnie zawiodło odwodnienie - powiedział Wąsowicz.

Reklama

Uszkodzone drewno zostało już usunięte. Jak powiedział szef śląsko-beskidzkiego związku, nowe deski sosnowe, które są specjalnie zabezpieczone przed podobnym uszkodzeniem, są już zamówione. Wkrótce zostaną zamontowane.

- Firma, która naprawi skocznię, została już wyłoniona. Pełną parą prace ruszą po majowym długim weekendzie. Centralny Ośrodek Sportu w Szczyrku, który jest właścicielem obiektu, poinformował, że ich zakończenie nastąpi ok. 15-20 maja - powiedział Wąsowicz.

Na wiślańskiej skoczni 2 i 3 sierpnia rozegrane zostaną konkursy Letniej Grand Prix.

Pomimo uszkodzenia turyści mogą zwiedzać obiekt. Czynny jest wyciąg krzesełkowy.

Skocznia w Wiśle-Malince powstała w 1933 r. Jej gruntowna modernizacja rozpoczęła się w z początkiem 2005 r. Prace zatrzymało osunięcie się ziemi na zeskoku w sierpniu następnego roku. Później roboty przy budowie skoczni zostały na pewien czas całkowicie zawieszone, gdyż groziły kolejną katastrofą.

Skocznia została oddana do użytku latem 2008 roku. Koszt przebudowy, łącznie z potrzebnymi naprawami i wzmocnieniem zeskoku, wyniósł 47 mln zł.

Dowiedz się więcej na temat: Wisła-Malinka | skocznia narciarska | skoki narciarskie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama