Skoczek wpadł w tłum kibiców. Ten wypadek zrobił z niego gwiazdę telewizyjną
Loty narciarskie to coś, co skoczkowie wprost uwielbiają. Dla nich to jest ogromny zastrzyk adrenaliny. Kto raz spróbował, zaraz chce więcej. Teraz skocznie do lotów są dość bezpieczne, ale nie zawsze tak było. Przekonał się o tym Vinko Bogataj. Słoweniec stracił równowagę na najeździe i poleciał prosto w stronę kibiców zgromadzonych wokół zeskoku.

W skrócie
- Vinko Bogataj podczas zawodów lotów narciarskich w Oberstdorfie stracił równowagę i wpadł w tłum kibiców.
- Wypadek nagrany przez amerykańską telewizję ABC uczynił Bogataja gwiazdą programu 'Wide World of Sports' w USA.
- Po zakończeniu kariery sportowej Bogataj został trenerem oraz artystą malarzem.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
W Oberstdorfie, kilka kilometrów od centrum miasta, odbywają się 29. Mistrzostwa Świata w Lotach Narciarskich. Ta bawarska miejscowość gości tę imprezę już siódmy raz w historii. Oczywiście o wiele sławniejsza w tym mieście jest rywalizacja na skoczni Schattenberg, bo co roku zaczyna się na niej prestiżowy Turniej Czterech Skoczni.
Obiekt Heinego Klopfera, nazywany "niemiecką Planicą", ma za sobą wiele historii. Jedną z najsłynniejszych jest ta z 1970 roku, kiedy to rozpędzony skoczek wpadł w tłum kibiców.
Zorientował się, że pędzi z zawrotną prędkością. Kamery wszystko nagrały
To były czasy, kiedy nie był rozgrywany Puchar Świata ani mistrzostwa świata w lotach. Cykliczne zawody w lotach przez wiele lat odbywały się na przemian na trzech obiektach - właśnie w Oberstdorfie, w Planicy i w Bad Mitterndorf. W wielodniowych zawodach wygrywał ten, kto osiągnął największą odległość po oddaniu pięciu skoków.
Na skoczniach nie było lodowych torów, jak teraz, tylko te były robione na śniegu. Trzeba było się dobrze w nie wstrzelić i pilnować, by nie stracić równowagi. Niestety tego nie dopilnował Słoweniec Vinko Bogataj.
Rywalizacja odbywała się w marcu. Już było ciepło. Tory topiły się, a do tego przed zawodami zaczął sypać gęsty śnieg. Bogataj, który był wschodzącą gwiazdą, akurat przygotowywał się do swojego trzeciego skoku. W połowie najazdu zorientował się, że pędzi z zawrotną prędkością. Próbował obniżyć środek ciężkości, by nieco zwolnić, ale zamiast tego stracił równowagę i niekontrolowanie spadł z końca rozbiegu, koziołkując i przewracając się, a następnie przebijając się przez lekkie ogrodzenie w pobliżu tłumu widzów. To były czasy, kiedy kibice ustawiali się wzdłuż zeskoku już od samego progu.
Narty nie były dobrze przygotowane. Do tego tory nie były takie jak dzisiaj. Było nierówno i cały czas padał śnieg. Właśnie przez ten opad, czekałem na swój skok ponad 20 minut i całkowicie się wychłodziłem
Wydawało się, ze ten wypadek będzie miał tragiczne skutki, bo przecież skoczek wpadł w tłum ludzi. Skończyło się jednak tylko na wstrząśnieniu mózgu i złamanej kostce.
Stał się gwiazdą w Stanach Zjednoczonych
Co ciekawe, Bogataj po tym wypadku stał się gwiazdą telewizji w Stanach Zjednoczonych, o czym w ogóle nie wiedział. Wszystko dlatego, że to wydarzenie nagrywała ekipa filmowa stacji ABC. Film z tego wypadku znalazł się zatem w słynnym programie "Wide World of Sports". Przy skoku Słoweńca nałożona została narracja. Tam padały słowa o "agonii porażki".
Melodramatyczna narracja - która stała się sloganem w USA - przekształciła skoczka narciarskiego w amerykańską ikonę pecha i nieszczęścia. Tymczasem, po przejściu na emeryturę i powrocie do spokojnego, prywatnego życia w Słowenii, Bogataj nie zdawał sobie sprawy ze swojej sławy. Dlatego też był zaskoczony zaproszeniem na obchody 20. rocznicy istnienia programu "Wide World of Sports" w 1981 roku. Otrzymał najgłośniejszą owację spośród wszystkich sportowców zaprezentowanych na gali, a Muhammad Ali, poprosił go nawet o autograf.
Bogataj bywał później jeszcze kilka razy gościem programu. W latach 90. w drodze na takie spotkanie miał... wypadek samochodowy. Na szczęście bez konsekwencji.
Jego pierwsze słowa do reportera brzmiały wówczas: - Za każdym razem, gdy jestem w ABC, rozbijam się.
Po tym wypadku próbował jeszcze wrócić do skoków, ale z marnym skutkiem. W końcu został trenerem. Jednym z jego zawodników był Franci Petek, który w 1991 roku został w Val di Fiemme mistrzem świata na dużej skoczni. Poza szkoleniem Bogataj zajmował się malowaniem obrazów. Te są nagradzane i odwiedzają zresztą wiele wystaw. Pracował też jako operator wózka widłowego w Lescach, skąd pochodzi. Dziś ma 77 lat.
Zobacz również:












