Skoczek rozpętał burzę i wycofał się z PŚ. Wiadomo, kto zajmie jego miejsce
Timi Zajc po raz kolejny pokazał "pazur". Po tym, jak kilka lat temu przyczynił się do zwolnienia ówczesnego trenera kadry Gozarda Bertlonceljego, w tym sezonie znów dał popis i podczas weekendu Pucharu Świata w Willingen mocno podpadł przedstawicielom FIS, podważając ich kompetencje. 24-latek wkrótce potem zaskoczył i poinformował, że rezygnuje ze startów w PŚ. Robert Hrgota musiał więc szybko znaleźć rozwiązanie i wybrać zawodnika, który zastąpi skandalistę podczas weekendu w Lake Placid.

Podczas weekendu Pucharu Świata w Willingen nie brakowało emocji. Znacznie więcej aniżeli o samej rywalizacji zawodników mówiło się o sytuacji, która miała miejsce podczas piątkowego konkursu drużyn mieszanych. Wówczas w pierwszej serii konkursowej dyskwalifikację otrzymał Timi Zajc. Słoweniec nie miał zamiaru milczeć i po zakończeniu zawodów w rozmowie z Eurosportem podważył kompetencje przedstawicieli FIS sugerując, że odebrano mu możliwość oddania skoku tylko po to, aby na podium znaleźli się reprezentanci Niemiec.
Ostatecznie Międzynarodowa Federacja Narciarska zabrała głos w tej sprawie i przekazała, że po dłuższej rozmowie Zajc miał przeprosić Sandro Pertile za swoje zachowanie. Na tym się jednak nie skończyło. Wkrótce potem w rozmowie z radiem VAI202 reprezentant Słowenii przekazał, że nie zobaczymy go podczas weekendu Pucharu Świata w Lake Placid.
Ziga Jancar zastąpi Timiego Zajca w Lake Placid. 19-letni debiutant powalczy o punkty Pucharu Świata
W trudnej sytuacji znalazł się wówczas selekcjoner tamtejszej kadry, Robert Hrgota, który musiał szybko znaleźć zastępstwo za 24-latka. Z tym zadaniem szkoleniowiec poradził sobie jednak dość szybko. Jak donosi portal siol.net, miejsce Timiego Zajca podczas konkursów w Lake Placid zajmie Ziga Jancar. Dla 19-letniego skoczka narciarskiego będzie to debiut w Pucharze Świata. Hrgota postanowił jednak dać szansę młodemu zawodnikowi, aby ten mógł spróbować swoich sił w walce z najmocniejszymi obecnie skoczkami, takimi jak Daniel Tschofenig i Jan Hoerl.
Dla Słoweńca ma to być idealne przygotowanie przed tegorocznymi mistrzostwami świata juniorów w narciarstwie klasycznym. Impreza ta rozpoczęła się 3 lutego (o medale walczą już biegacze narciarscy) i potrwa aż do 16 lutego. Skoczkowie rywalizację rozpoczną od zawodów indywidualnych 12 lutego. Dwa dni później odbędą się konkursy drużynowe. Na 16 lutego zaplanowano z kolei konkurs drużyn mieszanych.










