Sandro Pertile nagle wyskoczył do ministra sportu. Ten odparował, a Adam Małysz wyjaśnił
Ciekawe sceny miały miejsce w czasie zawodów Pucharu Świata w skokach narciarskich w Wiśle. Na sobotnim konkursie pojawił się Sławomir Nitras, minister sportu i turystyki. Uciął on sobie przy skoczni krótką pogawędkę z Sandro Pertile, dyrektorem Pucharu Świata w skokach narciarskich. W rozmowie padło pytanie, na które minister szybko odparował. Poparł go Adam Małysz, prezes Polskiego Związku Narciarskiego, który również brał udział w dyskusji.

Tradycyjnie już arena sportowa przy okazji dużych wydarzeń, a za to w Polsce na pewno uchodzi Puchar Świata w skokach narciarskich, staje się obiektem zainteresowania polityków.
Ci od lat starają się ogrzać w blasku sukcesów polskich sportowców. W Wiśle tych zabrakło, ale i tak w Beskidach pojawili się przedstawiciele władzy.
Gra idzie o posadę Thomasa Thurnbichlera. Zdecydowane słowa Adama Małysza
Sandro Pertile pytał o naszych sąsiadów Sławomira Nitrasa. Dostał jasną odpowiedź. Adam Małysz potwierdził, że tak nie powinno być
W sobotę w Wiśle gościł Sławomir Nitras, minister sportu i turystyki, a także Ireneusz Raś, wiceminister w tym resorcie. W niedzielę z kolei na trybunach zasiadł Prezydent RP Andrzej Duda.
Nitras przechadzał się po skoczni i często rozmawiał z różnymi osobami. Po sobotnim konkursie zagadnął go nawet Sandro Pertile, dyrektor Pucharu Świata. W rozmowie brał też udział Adam Małysz, prezes Polskiego Związku Narciarskiego.
Chciałem pokazać panu ministrowi skocznię i to, czego na niej jeszcze brakuje. Zobaczył, że mimo iż nasi zawodnicy teraz nie mają najlepszego czasu, to jednak ten sport jest ciągle popularny w naszym kraju. To znaczy, że warto inwestować w tę dyscyplinę sportu. Będziemy na pewno robić wszystko, by utrzymać zainteresowanie skokami w Polsce, choć dwa najbliższe lata może nie będą aż obfite w sukcesy
Nagle w rozmowie trzech panów, padło z ust Pertile pytanie o to, czy Polska może w jakiś sposób pomóc po sąsiedzku Czechom i Słowacji w tym, by tam skoki zaczęły się rozwijać. Minister Nitras miał powiedzieć, że w Polsce publiczne pieniądze wydaje się na sprawy polskie.
- I dokładnie tak było - potwierdził Małysz, dodając: - Sandro zapytał, jak możemy pomóc krajom, które dzisiaj jeżdżą trenować do Niemiec i Austrii, bo tam jest taniej niż w Polsce. Tak też nie powinno być. To my powinniśmy wspierać te kraje, które zawsze trzymały się z nami blisko. Na pewno będą rozmowy z dyrektorem Centralnego Ośrodka Sportu. Sami też potrzebujemy niższych cen za treningi, bo kluby już nie dają rady, dlatego PZN znowu będzie - jak kiedyś - brał te koszty na siebie, bo one są naprawdę bardzo duże. Coraz częściej przychodzą też do nas Czesi, Słowacy i Ukraińcy i proszą nas o pomoc. Minister oczywiście nie może wydać środków na szkolenie innych kadr, ale dzięki jego wsparciu COS może zrobić wszystko w tym kierunku, by to im ułatwić. Nie za darmo oczywiście. Mogą jednak dać takie stawki, żeby opłacało im się u nas trenować.

Zobacz również:









![Najlepsze ataki z meczu Bułgaria – Polska[WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N2131RI7J4W9J-C401.webp)


