Ryoyu Kobayashi dołącza do Kamila Stocha. Japończyk sam to ogłosił
Ryoyu Kobayashi to jedna z ikon najnowszych dziejów skoków narciarskich. Dorobek 29-latka jest imponujący, od lat nie wypada z najlepszej dziesiątki Pucharu Świata, zazwyczaj znajduje się w TOP5. W nocy z niedzieli na poniedziałek zamieścił ważny wpis na Instagramie. Szybko zebrał kilka tysięcy polubień. Znalazło się w nim podziękowanie i pożegnanie Akito Wanabe.

Ryoyu Kobayashi jest niekwestionowaną ikoną skoków narciarskich. W jego CV znajdują się dwie Kryształowe Kule (za sezony 2018/19 i 2021/22), trzy triumfy w Turnieju Czterech Skoczni, złoto i srebro olimpijskie 2022 czy wicemistrzostwo świata 2023. Medale wielkich imprez ma również w drużynie, w tym roku dołożył z Japonią wygraną w czempionacie globu w lotach narciarskich.
Imponować może jego regularność - od kampanii 2018/19 w sześciu kolejnych znajdował się końcowo w najlepszej piątce klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Dopiero w 2024/25 znalazł się niżej, na 9. pozycji. Teraz jest drugi. Daleko mu do Domena Prevca, ale nie musi nerwowo patrzeć za plecy, powinien dać radę obronić tę lokatę.
Na koncie ma 37 pucharowych wygranych konkursów. Więcej mają tylko Gregor Schlierenzauer (53), Stefan Kraft i Matti Nykaenen (po 46) oraz Adam Małysz i Kamil Stoch (po 39).
Ryoyu Kobayashi z wielkim wyróżnieniem. Tylko 204 osoby w historii narciarstwa je otrzymały
W miniony weekend w Oslo otrzymał Holmenkollmedaljen, czyli medal dla zasłużonych w narciarstwie klasycznym. Nagrodę wręcza król Norwegii (obecnie Harald V, urodzony w 1937 roku, zasiada na tronie od 17 stycznia 1991 r.). Japoński skoczek o wszystkim poinformował fanów na Instagramie.
W mekce narciarstwa otrzymałem z rąk króla medal Holmenkollmedaljen. Chociaż oba dni były pełne trudnych zmagań, to był to wzruszający i wspaniały weekend. Dziękuję, Holmenkollen
Tym samym Kobayashi dołączył do między innymi Kamila Stocha i Adama Małysza. Mistrz z Zębu został wyróżniony w 2015 roku, a "Orzeł z Wisły" w 2001.
Od początku, a więc 1895 roku, przyznano już 204 takie medale, w tym 162 dla mężczyzn oraz 42 dla kobiet.
Wpis skoczka kończy się słowami: "Akito, dziękuję Ci za długoletnią pracę". To nawiązanie do Akito Wanabe, kończącego karierę kombinatora norweskiego. 37-latek zdobył po trzy indywidualne medale igrzysk olimpijskich i mistrzostw świata. W sezonie 2017/18 wygrał Kryształową Kulę, ale co imponujące, aż 9 razy kończył sezon w TOP3. Po cztery razy był drugi i trzeci.













