Rosjanie już się z tym nawet nie kryją. Taki mają plan ws. Pucharu Świata w skokach
Od wybuchu inwazji zbrojnej Rosji na terytorium Ukrainy w zawodach rangi FIS nie oglądaliśmy zawodników z Białorusi oraz Rosji. Sytuację tą zmieniła niedawna decyzja Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu w Lozannie, która w praktyce nakazuje FIS przywrócenie zawodników z tego kraju do rywalizacji. Rosjan w Pucharze Świata w skokach narciarskich na razie próżno szukać, lecz wkrótce ma to się zmienić. Szerzej o planach rosyjskich skoczków wypowiedział się prezes tamtejszej federacji Dmitrij Dubrowski.

Niedługo po rozpoczęciu zbrojnej inwazji Rosji na terytorium Ukrainy FIS podjął decyzję o natychmiastowym wykluczeniu z oficjalnej rywalizacji zawodników i zawodniczek pochodzących z Białorusi oraz Rosji. W odróżnieniu od kilku innych dyscyplin sportowych nie zdecydowano się ani na dopuszczenie tzw. "sportowców neutralnych" ani na starty sportowców z tego kraju pod neutralną flagą.
Rosjanie przez długi czas walczyli o to, by powrócić do rywalizacji w zawodach pod egidą FIS. Sama Międzynarodowa Federacja Narciarska niespecjalnie sposobiła się do tego, by zezwolić zawodnikom z tych krajów powrót na areny sportowe. W październiku podjęto decyzję o niedopuszczeniu zawodników z Białorusi i Rosji do startów w sezonie 2025/26. Obejmowało to również zbliżające się Igrzyska Olimpijskie w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo. Za dalszym blokowaniem Białorusinów i Rosjan była m.in. Polska.
Sytuacja uległa znaczącej zmianie w momencie opublikowania decyzji wydanej przez Trybunał arbitrażowy ds. Sportu w Lozannie. CAS zadecydował, że sankcje nałożone przez FIS na Rosję i Białoruś nie mają podstaw prawnych. W praktyce oznacza to, że Międzynarodowa Federacja Narciarska jest zobligowana, by Rosjan do rywalizacji dopuścić. Wszystko oczywiście pod warunkiem uzyskania statusu tzw. zawodnika neutralnego.
Rosjanie oficjalnie ogłaszają. Powrót przypadnie na Turniej Czterech Skoczni
Na Białorusi oraz w Rosji zdecydowanie nie próżnują. W mediach pojawiły się pierwsze nazwiska zawodników z tych krajów, którzy w najbliższym czasie powrócą do międzynarodowej rywalizacji. Nie inaczej sprawa prezentuje się w przypadku Pucharu Świata, chociaż zarówno w Wiśle, jak i podczas najbliższego weekendu w Klingenthal Rosjan nie ma na liście startowej.
Nie oznacza to jednak, że Rosjanie odpuścili sobie rywalizację w Pucharze Świata w skokach narciarskich. Najnowsze doniesienia w tej sprawie przekazuję agencja TASS, powołująca się na słowa Dmitrija Dubrowskiego, prezesa Rosyjskiej Federacji Skoków Narciarskich i Kombinacji Nordyckiej. Okazuje się, że Rosjanie planują wystartować już podczas najbliższego Turnieju Czterech Skoczni.
- Zawodnicy napisali listy i otrzymali zgłoszenia. Wysłaliśmy je wszystkie i czekamy na zatwierdzenie statusu neutralnego. Pierwsze nazwiska zostaną prawdopodobnie ogłoszone do końca tygodnia. Zgłosiliśmy pięciu skoczków narciarskich i trzy skoczkinie oraz trzy zawodniczki kombinacji norweskiej, co daje łącznie 11 zawodników - powiedział Dubrowski cytowany przez TASS.
Jeśli dostaną pozwolenie na udział, naszym pierwszym konkursem będzie Turniej Czterech Skoczni. Obecnie się do niego przygotowujemy. Czekamy na wizy i neutralny status, żeby się zakwalifikować - dodał po chwili sternik rosyjskich skoków narciarskich.
Turniej Czterech Skoczni tradycyjnie rozpocznie się 29 grudnia w Oberstdorfie. W Nowy Rok czeka nas rywalizacja na skoczni w Garmisch-Partenkirchen. Później rywalizacja przeniesie się do Austrii na skocznie w Innsbrucku (4 stycznia) oraz Bischofshofen (6 stycznia).














