Reklama

Reklama

​Romoeren zakończył pracę w norweskiej federacji narciarskiej

Były reprezentant kraju Bjoern Einar Romoeren zrezygnował z pracy w norweskiej federacji narciarskiej (NSF), w której od 2014 roku pracował na stanowisku dyrektora rynku ds. skoków.

Skoczek wyjaśnił że jego rezygnacja nie jest związana z toczącym się konfliktem NSF z kierownikiem reprezentacji w skokach narciarskich Clasem Brede Brathenem.

"Mam 40 lat, a ze skokami jestem związany od trzeciego roku życia. Stwierdziłem, że już czas zająć się czymś innym i zmienić dyscyplinę życiową" - powiedział były skoczek telewizji NRK.

Romoeren wywalczył w swojej karierze dwa razy drużynowe mistrzostwo świata w lotach narciarskich w 2004 (Planica) i 2006 roku (Kulm), srebrny w Planicy (2010) oraz brązowy medal w Obersdorfie (2008). Zdobył też brązowy medal olimpijski drużynowo na dużej skoczni w Turynie (2006) oraz trzy medale drużynowych mistrzostw świata - srebrny i dwa brązowe.

Reklama

Jego matka Bente Lill Romoeren jest jedyną kobietą w komitecie skoków narciarskich w NSF. 

W 2005 roku w Planicy ustanowił rekord świata skokiem na odległość 239 metrów.

Jego nazwisko stało się też bardzo znane w marcu 2010 roku z okazji otwarcia nowej skoczni Holmenkollen. Podczas uroczystego otwarcia pierwszy skok na tym obiekcie miała wykonać Anette Sagen, lecz dzień wcześniej późnym wieczorem Romoeren zrobił to przed nią na pustym obiekcie. Wydarzenie nazwano skandalem, a ówczesny premier Jens Stoltenberg (dzisiaj szef NATO), który zasiadał w komitecie wybierającym Sagen, próbując załagodzić sytuację skomentował później że "Norwegia zaszła tak daleko w kwestii równouprawnienia, że dzisiaj u nas przedskoczkami przed kobietami są mężczyźni".

Zbigniew Kuczyński

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje