Reklama

Reklama

Puchar Świata: Zakopane. Polscy skoczkowie wysyłani do Częstochowy

​Wiatr storpedował piątkowe treningi i kwalifikacje Pucharu Świata w Zakopanem. Sędziowie przełożyli sesję treningową na sobotę na godzinę 13,30, a kwalifikacje na niedzielę na godzinę 14,30. Sobotni konkurs drużynowy i niedzielny indywidualny mają się odbyć zgodnie z planem od godziny 16. Prognozy wietrzne są lepsze. Transmisje w TVP 1 i Eurosporcie 1.

- Ten sezon jest wyzwaniem dla polskiego zespołu. Żartowałem dzisiaj rano z Adamem Małyszem, że przed igrzyskami w Pekinie trzeba wysłać skoczków do Częstochowy - powiedział dyrektor Pucharu Świata w skokach Sandro Pertile. Rozmawialiśmy zaraz po decyzji sędziów o odwołaniu piątkowych skoków i modyfikacji programu Pucharu Świata w Zakopanem. Silny wiatr przerwał pierwszą serię treningową, prognozy wskazywały, że z upływem minut będzie tylko gorzej.

Reklama

Pertile jest zadowolony, że na trybunach Wielkiej Krokwi pojawią się kibice, ale zwracał uwagę na zagrożenia, szczególnie dotkliwe na trzy tygodnie przed najważniejszym startem czterolecia.

Trener Michal Doleżal ma jednak zdecydowanie najwięcej kłopotów. Kontuzja Kamila Stocha i zakażenie Dawida Kubackiego zdziesiątkowały kadrę walczącą z permanentnym kryzysem formy od początku zimy.

CZYTAJ TAKŻE: Trening i kwalifikacje w Zakopanem przeniesione

Pertile dodał, że Polacy są drużyną silną, doświadczoną i wciąż mają szansę odegrać na chińskiej olimpiadzie znaczące role. Włoch mówi serio, czy też jako wysoko postawiony działacz FIS musi zachowywać poprawność polityczną? Trener skoków i ekspert Jakub Kot nie wątpi w Stocha. Porównuje jego sytuację z tym, co spotkało przed igrzyskami w Salt Lake City Simona Ammanna. Szwajca wrócił na skocznię po upadku i był największym bohaterem olimpiady sprzed 20 lat zdobywając dwa złote medale.

Czy taka sytuacja może się powtórzyć? Wydaje się, że wśród trenerów i ekspertów wiara w talent Kamila jest niezachwiana. Nie można skreślać skoczka, który zdobył trzy złote medale igrzysk i jest w swojej dyscyplinie fenomenem. Stocha stać na wszystko oby tylko jak najszybciej wyleczył uraz stawu skokowego.

- Jeśli mogę poprosić wszystkich kibiców polskich skoczków - wspierajcie swój zespół - to jest najlepsze, co możecie zrobić dla drużyny - powiedział Pertile.

Ekstremalnie trudna jest też sytuacja Dawida Kubackiego. Czy mistrz świata z Seefeld przejdzie koronawirusa bezobjawowo, lub na tyle łagodnie, by nie zostawił śladu w jego organizmie przed startem w Pekinie. To jednak perspektywa za trzy tygodnie. W sobotę w Zakopanem zdziesiątkowana polska drużyna wystartuje przed własną publicznością. Pewne miejsce mają w niej Piotr Żyła i Paweł Wąsek. Nazwiska pozostałych dwóch Doleżal poda po sobotnim treningu o godzinie 13,30.

W niedziele od godziny 14,30 kwalifikacje, a od 16 konkurs indywidualny. W poniedziałek Doleżal musi podać skład na igrzyska w Pekinie. Kubacki i Stoch mają się w nim znaleźć. Pewniakiem jest Żyła.

Michał Białoński, Dariusz Wołowski, Zakopane



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy