Reklama

Reklama

Puchar Świata w Zakopanem. Ewa Bilan-Stoch otworzyła galerię "Perpetui Flores"

Skoki narciarskie w Polsce mają nie tylko swe programy w telewizji i dziesiątki tysięcy kibiców na trybunach, a skoczkowie swe fankluby. Od dzisiaj skoczkowie mogą się poszczycić poświęcony im w całości wernisaż - dzieło żony Kamila Stocha - Ewy-Bilan Stoch. Gdzie? A gdzieżby indziej jak w mekce tej dyscypliny - w Zakopanem.

Ewa Bilan-Stoch w czwartkowy wieczór w Zakopanem, w Teatrze im. Stanisława Ignacego Witkiewicza, otworzyła wystawę fotografii "Perpetui Flores". Podczas uroczystego wernisażu gościły największe gwiazdy skoków narciarskich, które wzięły udział w tym niepowtarzalnym projekcie.

Ewa Bilan-Stoch - urodzona w niedzielę 1985 roku w Zakopanem, artysta fotograf. W tak skromny sposób opisuje siebie żona Kamila Stocha, która na co dzień w cieniu męża realizuje swoją wielką pasję do fotografii.

W wernisażu wzięli udział główni bohaterowie zdjęć artystki. Gośćmi byli między innymi Gregor Schlierenzauer, Peter Prevc, Adam Małysz oraz Dawid Kubacki, Piotr Żyła. Na scenie o udziale w projekcie opowiedzieli Kamil Stoch oraz Simon Ammann.

Reklama

Fotografie przedstawiają zdobycze medalowe poszczególnych skoczków narciarskich, ułożone w kształt bukietu kwiatów. Na pierwszym planie każdego zdjęcia widnieje też ręka zawodnika, która trzyma swoje osobiste sukcesy zatopione w metalu.

Podczas oficjalnej prezentacji, artystka mówiła o osobistej motywacji do powstania serii fotografii. Początkowo było to bowiem tylko jedno zdjęcie trofeów Kamila Stocha, które wykonała dla męża w gorszym momencie jego kariery. Bilan-Stoch ze wzruszeniem w głosie opowiadała o "ulotnej pamięci ludzkiej w zestawieniu z nieprzemijalnością największych sportowych dokonań". Wieczne kwiaty to właśnie medale, które są dowodem na to, że wielki sportowiec, choć nie zawsze w stuprocentowej dyspozycji, na zawsze pozostanie już mistrzem.

Jak przyznali sami zawodnicy, często nie zdawali sobie sprawy z tego, jak wielki bukiet kwiatów tworzą ich medale. 

Najbardziej imponujący "bukiet kwiatów" zebrał Gregor Schlierenzauer. Na fotografii widnieje aż 35 krążków.

Pani Ewa zrobiła 12 tys. km, podróżując do najbardziej utytułowanych skoczków na świecie, a później przez dwa miesiące przygotowywała wernisaż. Publicznie zdradził, w jaki sposób spędziła Sylwestra, a jej mąż się tylko uśmiechał ("Dowiem się po raz pierwszy").

- Otworzyłam wino i było dwóch facetów z kwiatami - Sven (Hannawald) i Matti (Hautamaeki). Wspólnie obrabialiśmy zdjęcia w photoshopie - powiedziała Bilan- Stoch.

- Gdy w ubiegłym roku Ewa opublikowała zdjęcie w mediach społecznościowych, zapytałem: "Skąd ty te medale wzięłaś?" i nigdy nie podejrzewałem, że jest ich aż tyle. Ewa odparła: "Ja dobrze wiem, gdzie one są". Tak samo było przy powtórce zdjęcia, gdy ja te medale musiałem trzymać. Również nie wiedziałem, gdzie one są, w których skrzynkach. Ewcia mówi: "Ja ci wszystko przygotuję, ty masz tylko rękę położyć" - wspominał Kamil.

Aleksandra Bazułka, MiBi, Zakopane

Program PŚ w Zakopanem:

24.01 (piątek)
16.00 - trening
18.00 - kwalifikacje

25.01 (sobota)
15.00 - seria próbna
16.15 - konkurs drużynowy

26.01 (niedziela)
15.00 - seria próbna
16.00 - konkurs indywidualny


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama