Reklama

Reklama

Puchar Świata w Wiśle. Zniszczoł zadowolony z małżeństwa, ze skoków jeszcze nie

Aleksander Zniszczoł "rzutem na taśmę" awansował do niedzielnego konkursu PŚ w Wiśle. 23-letni skoczek zajął 49. miejsce w kwalifikacjach. - Jak zobaczyłem śnieg, oczy mi się zaświeciły - powiedział w rozmowie z Eurosport.Interia.pl.

Skok na 111,5 m, jak się okazało, wystarczył Polakowi do kwalifikacji.

- Bardzo fajnie poskakać na śniegu. To były nasze pierwsze skoki. Był mały problem z lądowaniem, ale szedłem z bardzo pozytywnym nastawieniem - mówił nam po kwalifikacjach Zniszczoł.

- Moje skoki nie są jeszcze na wysokim poziomie. Niestety, bo włożyłem bardzo dużo pracy i całe serce w sezon przygotowawczy, a nie przekłada się to na wyniki - nie ukrywał nasz zawodnik.

- Dobrze by było, jakbyśmy poskakali na śniegu tak na spokojnie na treningu, by wrócić do dobrej dyspozyji. Bo treningi i obozy przed zawodami pokazywały, że tej dyspozycji nie ma - mówił.

Reklama

W maju tego roku Zniszczoł zmienił stan cywilny. Jego żoną została Magdalena Lazar, siostra żony Piotra Żyły i kuzynka Adama Małysza.

Jak ta wielka zmiana w życiu wpłynęła do formę naszego skoczka?

- Samopoczucie jest dobre, w małżeństwie bardzo fajnie. Mam wspaniałą żonę, która bardzo mi kibicuje. Myślę, że jest to też takie ustabilizowanie psychiczne, bo człowiek po prostu dorasta - mówił z uśmiechem nasz zawodnik.

Z Wisły Michał Białoński i Waldemar Stelmach

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy