Reklama

Reklama

Puchar Świata w skokach - w Lillehammer Polacy w konkursie mieszanym

W nadchodzący weekend na olimpijskiej skoczni w Lillehammer zostaną rozegrane kolejne konkursy Pucharu Świata w skokach narciarskich. Po raz pierwszy w konkursie mieszanym wystąpi reprezentacja Polski. Liderem klasyfikacji pucharowej jest Krzysztof Biegun.

W czwartek do Norwegii poleci ośmiu polskich skoczków oraz dwie zawodniczki Joanna Szwab i Magdalena Pałasz. Do ekipy męskiej, która startowała w Klingenthal i Kuusamo - Kamila Stocha, Macieja Kota, Dawida Kubackiego, Piotra Żyły, Jana Ziobro, Krzysztofa Bieguna i Stefana Huli dołączył Krzysztof Miętus.

- W Norwegii odbędą się trzy konkursy, zrobimy zamianę między skoczniami. Na dużej pojawi się Miętus, tam są możliwości rotacji składem, trzeba z tego skorzystać. Mam nadzieję, że tym razem aura nie pokrzyżuje planów i rozegramy wszystkie zaplanowane konkursy, w tym w piątek pierwszy w sezonie mieszany - powiedział Łukasz Kruczek.

Reklama

W poprzednim sezonie konkursy w Lillehammer, które inaugurowały pucharową rywalizację, nie udały się ekipie "Biało-czerwonych". Pierwszy sobotni wygrał Niemiec Severin Freund, Polacy wypadli poniżej oczekiwań. Maciej Kot uplasował się na 25. pozycji, Kamil Stoch zajął w finale ostatnie, 30. miejsce.

Konkurs kobiet, w którym Polki nie startowały wygrała Japonka Sara Takanashi po skokach na odległość 96 i 98 m. Druga była Amerykanka Sarah Hendrickson - 98,5 i 95 m, a trzecia Norweżka Anette Sagen - 99,5 i 97 m.

W drugim niedzielnym triumfował Austriak Gregor Schlierenzauer, odnosząc 41. w karierze pucharowe zwycięstwo. Jedyny z Polaków uczestniczący w serii finałowej - Krzysztof Miętus - zajął 26. miejsce. Drugi w Lillehammer był Norweg Anders Fannemel, a trzeci Austriak Thomas Morgenstern, który został liderem klasyfikacji PŚ.

Polacy w pierwszej serii wypadli bardzo słabo. Co prawda awansowała do niej cała szóstka, ale do finału zakwalifikował się tylko Miętus zajmując 29. miejsce po lądowaniu na 128,5 m. Kamil Stoch uzyskał 128,5 m i zajął 36. miejsce, Piotr Żyła był 42. - 122,5 m, Dawid Kubacki 44. - 122,5 m, Bartłomiej Kłusek 45. - 121 m, a Maciej Kot 47. - 120 m.

W serii finałowej pojawiły się problemy techniczne, zawiodła aparatura obliczająca wyniki. Oficjalne zostały przedstawione w kilka minut po zakończeniu konkursu. Po ich weryfikacji Jacobsen awansował na czwarte miejsce, a Bardal spadł na piąte.

W tym roku sytuacja polskiej ekipy jest diametralnie inna. Biegun jest liderem Pucharu Świata, choć tylko o jeden punkt wyprzedza Niemca Marinusa Krausa. Trzeci jest Schlierenzauer ze stratą 13 pkt do 19-letniego Polaka. Obok lidera w czołowej "10" PŚ jest jeszcze dwóch innych Polaków: ósmy Piotr Żyła i dziesiąty Maciej Kot.

Biegun po konkursach w Lillehammer będzie miał przerwę w rywalizacji pucharowej i wystartuje we Włoszech na Uniwersjadzie w Predazzo. Do walki w Pucharze Świata wróci zapewne dopiero na Turniej Czterech Skoczni.

Stacja Eurosport przeprowadzi w piątek relację live z kwalifikacji mężczyzn (11.45) i konkursu mieszanego (14.45) w Lillehammer. Sobotnie i niedzielne zawody będą obok stacji Eurosport pokazywane będą także na antenie TVP. 

Program zawodów Lillehammer:

piątek, 6 grudnia:

 8.45 - oficjalny trening mężczyzn

10.30 - oficjalny trening pań

12.00 - kwalifikacje mężczyzn do konkursu sobotniego

14.00 - seria próbna konkursu mieszanego

15.00 - konkurs mieszany

sobota, 7 grudnia:

12.00 - kwalifikacje kobiet

12.45 - seria próbna mężczyzn

15.00 - pierwsza seria konkursowa kobiet

17.00 - pierwsza seria konkursowa mężczyzn

19.30 - oficjalny trening mężczyzn (duża skocznia HS 138)

niedziela, 8 grudnia:

13.30 - kwalifikacje mężczyzn (HS 138)

15.00 - pierwsza seria konkursowa mężczyzn (HS 138).

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje