Reklama

Reklama

Puchar Świata w skokach. Fabryka śniegu na skoczni w Wiśle

22 listopada na skoczni w Wiśle odbędą się pierwsze w tym sezonie kwalifikacje do konkursu Pucharu Świata. Oznacza to, że do wyczekiwanego przez kibiców startu sezonu pozostało niewiele ponad dwa tygodnie. Pomimo dodatnich temperatur, na beskidzkim obiekcie ciągle trwa produkcja sztucznego śniegu.

Inauguracja cyklu Pucharu Świata ponownie odbędzie się na skoczni im. Adama Małysza w Wiśle. Już 22 listopada skoczkowie oddadzą skoki kwalifikacyjne do niedzielnego konkursu indywidualnego. W sobotę zawodnicy zaprezentują się natomiast w rywalizacji drużynowej.

Reklama

Listopadowy termin rozpoczęcia sezonu zimowego sprawia, że organizatorzy muszą posiłkować się maszynami do produkcji sztucznego śniegu. Po raz kolejny naśnieżaniem zajmuje się firma Supersnow, mająca swoją fabrykę w Maniowach na Podhalu. Zgodnie z regulaminem, na skoczni musi znajdować się 30 cm śniegu.

Póki co prognozy pogody nie przewidują spadku temperatur poniżej zera. Według długoterminowych przewidywań, w pierwszy weekend Pucharu Świata, słupki rtęci wskażą około 10 stopni Celsjusza. Pomimo tego nie ma obaw, że organizatorzy nie dadzą rady odpowiednio przygotować obiektu. Udowodnili to między innymi przed rokiem, gdy warunki atmosferyczne również nie przypominały zimowych.

AB

Dowiedz się więcej na temat: puchar świata w wiśle | skoki narciarskie | Wisła-Malinka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje