Reklama

Reklama

PŚ w Zakopanem. Stochomania na Wielkiej Krokwi i kiełkująca żyłomania

Każde przejście Kamila Stocha po skoczni Wielka Krokiew w Zakopanem to nie lada wyzwanie dla organizatorów. Kordon ochroniarzy musi oddzielać naszego najlepszego skoczka od wielbiących go fanów.

Głównie dla Kamila pod Tatry ściągnął pierwszy oficjalny fanklub Stocha z Proszowic, miejscowości, w której pomieszkiwała i pracowała żona skoczka - Ewa.

Reklama

Nie brakowało kibiców Stocha z Wrocławia, a właściwie z całej Polski. 

Oczywiście nikt mu nie chce zrobić krzywdy, ale chęć stanięcia z nim do wspólnej fotografii, zdobycia autografu, powodują, że ludzie tłoczą się i wpadają na Kamila.

Stoch ma swojego anioła stróża, który mówi: "Ostatnie pytanie, bo spieszymy się na rehabilitację". Przejście do szatni "Biało-czerwonych" torują mu dwa kordony ochroniarzy. A i tak bywa, że tu i ówdzie dojdzie do przepychanki i szamotaniny między tymi, którzy chcą się dostać do Kamila Stocha.

"Kamil! Kamil!", "Kamil mistrzem Polski!" - nawołują ludzie.

- Szykujcie kolejny kordon, bo idzie Żyła - wydał komendę szef ochrony. Taka jest specyfika skoków w Polsce, w Wiśle i w Zakopanem. Tylko u nas na skoczków ludzie reagują jak swego czasu na zespół "The Beatles". Innej ekipie z Liverpoolu - Liverpool FC kibicuje Stoch. 

Gdy Kamil włączał turbodoładowanie w drugim skoku, by zapewnić "Biało-czerwonym" drugą pozycję, "The Reds" przegrywali u siebie ze Swansea Łukasza Fabiańskiego 2-3. - Co oni narobili? - pytał Kamil dziennikarzy.

15 lat temu na Wielkiej Krokwi zaczynała się małyszomania.

- Przyszło ze sto tysięcy ludzi, niektórzy już w nocy powychodzili na drzewa i poprzywiązywali się do nich szalikami, by nie spaść - wspominał Adam Małysz.

Dzisiaj jesteśmy świadkami stochomanii, a także kiełkującej żyłomanii.

- Nie wiem jak wygląda żyłomania, bo odkąd lepiej skaczę, staram się nie wychodzić z domu, a kanapę mam wygodną. A czy istnieje coś takiego jak żyłomania? Wy to powinniście wiedzieć najlepiej - śmieje się największy figlarz światowych skoków Piotr Żyła.

Adam Małysz jest w siódmym niebie, widząc w akcji swych następców.

- Skoki były, są i będą popularne. Moim zadaniem jest teraz przyciąganie do nich jak największej liczby dzieci. Widzicie przecież, jaka jest selekcja. Z 30 skoczków danego pokolenia zostało nam ich dwóch. Musimy robić wszystko w tym kierunku, żeby te dzieci odnosiły później takie sukcesy, jak teraz chłopaki - wykłada swą idee fixe mistrz Adam.

Z Zakopanego Michał Białoński, Waldemar Stelmach



Klasyfikacja końcowa:

1. Niemcy 1116,3 pkt

2. Polska 1111,2 pkt

3. Słowenia 1102,7 pkt

4. Austria 1092,5 pkt

5. Norwegia 1066,1 pkt

6. Czechy 1008 pkt

7. Rosja 984,2 pkt

8. Japonia 954,8 pkt

9. Finlandia 447,9 pkt

10. Stany Zjednoczone 413,4 pkt

11. Kazachstan 342,8 pkt

Wyniki Polaków:

Piotr Żyła 286,5 pkt (133,5 m, 137,5 m)

Maciej Kot 282,2 pkt (132,5 m, 133,5 m)

Dawid Kubacki 262,9 pkt (120 m, 128 m)

Kamil Stoch 279,6 pkt(125 m, 136 m)

Puchar Narodów w skokach narciarskich 2016/2017

1.POLSKA5833
2.Austria5586
3.Niemcy5513
4.Norwegia4415
5.Słowenia3713
Zobacz pełną tabelę

PŚ w skokach klas. generalna 2016/2017

1.Stefan Kraft(Austria)1665
2.KAMIL STOCH(Polska)1524
3.Daniel Andre Tande(Norwegia)1201
4.Andreas Wellinger(Niemcy)1161
5.MACIEJ KOT(Polska)985
6.Domen Prevc(Słowenia)963
7.Michael Hayboeck(Austria)814
8.Markus Eisenbichler(Niemcy)807
9.Peter Prevc(Słowenia)716
10.Manuel Fettner(Austria)703
11.PIOTR ŻYŁA(Polska)634
Dowiedz się więcej na temat: Kamil Stoch | Adam Małysz | Piotr Żyła

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje