Reklama

Reklama

PŚ w Zakopanem. Kamil Stoch pozwolił to ogłosić

Kamil Stoch, zapytany po sobotnim konkursie w Zakopanem, czy możemy już ogłosić odrodzenie polskiej kadry skoczków, odpowiedział ze śmiechem: Proszę bardzo! "Biało-czerwoni" zajęli trzecie miejsce w zawodach drużynowych Pucharu Świata.

Zawody wygrali Norwegowie, drugie miejsce zajęła reprezentacja Austrii.

Reklama

Szukający formy od początku sezonu Kamil Stoch, wreszcie zaliczył występ, jakiego oczekiwał on sam i wszyscy jego kibice.

Lider kadry wniósł najwięcej do sukcesu Orłów. Skoki na 134,5 i 132 m dały łącznie polskiej drużynie 282,1 pkt. Gdyby były to zawody indywidualne, Stoch zająłby piąte miejsce.

Po zajęciu miejsca na podium dwukrotny mistrz olimpijski pozwolił ogłosić, że kadra się odrodziła.

- Dzisiaj konkurs była bardzo pozytywny, ale bardzo trudny dla mnie, bo pracuję nad tym,  żeby wydobyć z siebie to, co jest najlepsze - powiedział Stoch.

- Zakopane zawsze jest magiczne. Kibice są, chcą, oczekują od nas... Państwo też oczekujecie. Dziwnie by było, gdyby państwa nie było, a ja mówiłbym do ściany - stwierdził nasz czołowy skoczek w rozmowie z dziennikarzami.

Czy w niedzielę Stocha usatysfakcjonowałoby piąte miejsce, jakie dałyby mu dziś jego skoki? - W pełni - odpowiedział bez zastanowienia.

W niedzielę o godzinie 16 odbędzie się konkurs indywidualny z udziałem dziewięciu reprezentantów Polski.

Z Zakopanego Waldemar Stelmach

Dowiedz się więcej na temat: Kamil Stoch | PŚ w skokach narciarskich

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje