Reklama

Reklama

PŚ w Zakopanem. Dawid Kubacki: Wykonałem swoją robotę

Dawid Kubacki to największy wygrany piątkowych kwalifikacji w Zakopanem wśród polskich skoczków. Skakał równo i daleko i upiekł dwie pieczenie na jednym ogniu. Awansował do niedzielnego konkursu indywidualnego, a trener Stefan Horngacher desygnował go do zespołu na sobotę, obok Kamila Stocha, Macieja Kota i Piotra Żyły, których obecność w składzie na „drużynówkę” nie podlegała dyskusji.

Kubacki dobrze skakał na treningach, a próba na 125 m dała mu ósme miejsce w kwalifikacjach. - Bardzo fajne skakanie przy dobrej atmosferze, super pogoda. Wykonałem swoją robotę. Skakałem na dobrym poziomie i z tego jestem zadowolony - podsumował piątkową rywalizację nasz zawodnik.

Reklama

Horngacher zdecydował, że Kubacki będzie w sobotnim konkursie drużynowym czwartym do brydża w polskiej ekipie.

- Trzeba trenerowi udowodnić dobrymi skokami, że zasługuje się na start w drużynie - mówił 26-letni zawodnik. - Mamy równe szanse i trener za każdym razem będzie miał twardy orzech do zgryzienia. Dziś ze swojego zadania się wywiązałem - zaznaczył.

Kubacki nie chciał mówić, że reprezentacja Polski jest faworytem sobotnich zawodów, ani bawić się w typowanie wyników. - Mamy wpływ tylko na swoje skoki, tak że naszym zadaniem jest przyjść i wykonać swoją robotę - powiedział nam zaraz po kwalifikacjach.

- Dobre skoki dadzą nam dobre miejsce. Czy będzie pierwsze, drugie, czy trzecie, czy dalej, na to wpływa też parę innych czynników - podkreślił.

- Trzeba się skupić na skokach, potem komputer wszystko przeliczy i zobaczymy - dodał.

Z Zakopanego Waldemar Stelmach

Dowiedz się więcej na temat: Dawid Kubacki | Puchar Świata w Zakopanem

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje