Reklama

Reklama

PŚ w skokach - wiatr szalał w Planicy. Pięciu Polaków w konkursie

Pięciu Polaków zobaczymy w piątkowym konkursie Pucharu Świata w skokach narciarskich w Planicy. Kwalifikacje, które z powodu zmiennego i silnego wiatru często były przerywane, wygrał Norweg Anders Jacobsen.


Awans do konkursu głównego wywalczyli: Piotr Żyła, Maciej Kot, Dawid Kubacki i Krzysztof Miętus. Sztuka ta nie udała się Stefanowi Huli. Kamil Stoch z uwagi na wysokie miejsce w klasyfikacji generalnej PŚ udział w konkursie ma zapewniony.

Po skokach pierwszych pięciu zawodników zbyt silne podmuchy wiatru uniemożliwiły kontynuowanie kwalifikacji. Rywalizacja została wznowiona po kilku minutach przerwy. Pierwszym zawodnikiem, który przekroczył barierę 200 metrów był reprezentant gospodarzy Andraz Pograjc. Słoweniec skoczył 202,5 m (nota 183,4 pkt). 

Reklama

Pierwszym z "Biało-czerwonych", który usiadł na belce był Stefan Hula. Polak nie może jednak zaliczyć swojej próby do udanych. Uzyskał tylko 173,5 m (nota 153,5 pkt) i o występie w konkursie głównym mógł zapomnieć. Po skoku Huli znów wiatr dał o sobie znać.

Przerwa dobrze wpłynęła na weterana skoczni Japończyka Noriakiego Kasaiego. 41-letni zawodnik pokazał, że potrafi latać daleko. Kasai wylądował na 217. metrze i z notą 198,4 objął prowadzenie.

Kolejna przerwa nastąpiła po skoku Słoweńca Matica Benedika. Następny w kolejności Amerykanin Nicholas Fairall co chwilę siadał na belce, żeby za chwilę z niej zejść. Ponad kwadrans czekał Fairall na swój skok, ale w końcu ruszył. Amerykanin dostał mocny wiatr pod narty i wykorzystał to osiągając 208 metrów, co jest jego nowym rekordem życiowym.

Całkiem dobrze w trudnych warunkach poradził sobie Kubacki. Nasz zawodnik skoczył 188 m (nota 174,7 pkt). Później sędziowie zdecydowali się podwyższyć rozbieg z 20 na 22 belki. Większa prędkość na progu przełożyła się na długość skoków. Wykorzystał to Bułgar Wladimir Zografski, który wynikiem 213,5 m ustanowił nową "życiówkę". Sędziowie przestraszyli się, że lepsi od niego zawodnicy będą skakać jeszcze dalej i obniżyli rozbieg do 20 belki. Nie przeszkodziło to Antoninowi Hajkowi. Czech wynikiem 209 m i notą 199,5 pkt zmienił na prowadzeniu Kasaiego. Do takiego wyniku nawet nie zbliżył się Krzysztof Miętus, który skoczył 185 m (nota 167,4 pkt). Okazało się, że ten wynik wystarczył mu do uzyskania awansu.
 
Bez problemów kwalifikacje przebrnął Maciej Kot. Polak poszybował na odległość 205,5 (nota 188,1 pkt). W jego ślady poszedł Piotr Żyła, choć jego rezultat nie był imponujący. Niedawny triumfator PŚ w Oslo skoczył 194,5 m (nota 182,2 pkt).

Kwalifikacje wygrał Norweg Anders Jacobsen (211 m, nota 199,6 pkt). Drugie miejsce zajęli ex aequo Niemiec Severin Freund i Czech Antonin Hajek.

Kamil Stoch był zwolniony z kwalifikacji ze uwagi na wysoką lokatę w PŚ w lotach. W czwartek oddał tylko jeden skok - był najlepszy na pierwszym treningu, lądując na 209. metrze.

Piątkowy konkurs rozpocznie się o godz. 15.15.

Czołówka kwalifikacji w Planicy i miejsca Polaków:


1. Anders Jacobsen (Norwegia) 199,6 pkt (211 m)
2. Severin Freund (Niemcy) 199,5 (215,5 m)
2. Antonin Hajek (Czechy) 199,5 (209 m)
4. Noriaki Kasai (Japonia) 198,4 (217 m)
...
10. Maciej Kot (Polska) 188,1 (205,5 m)
15. Piotr Żyła (Polska) 182,2 (194,5 m)
21. Dawid Kubacki (Polska) 174,7 (188 m)
29. Krzysztof Miętus (Polska) 167,4 (185 m)
42. Stefan Hula (Polska) 153,5 (173,5 m)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje