Reklama

Reklama

PŚ w skokach w Wiśle. Stefan Kraft dominuje. Polacy rozczarowali

Za nami pierwsze treningi w tegorocznym Pucharze Świata w skokach narciarskich. Najlepszy na skoczni w Wiśle Malince był Stefan Kraft, który zwyciężył w obu sesjach. Numerem jeden wśród Polaków na pierwszym treningu był Kamil Stoch (szóste miejsce), a Jakub Wolny był ósmy.

Pierwszy trening:

W treningach na skoczni im. Adama Małysza wzięło udział 13 Polaków. Rozpoczynali: Kacper Juroszek (102,5 m), Tomasz Pilch (93 m), Adam Niżnik (107,5 m), Andrzej Stękała (110,5 m),  Aleksander Zniszczoł (112 m) oraz Klemens Murańka (109,5 m).

Nad "Biało-Czerwonymi" szybko znalazł się jednak reprezentant Słowenii Rok Justin (117 m).

Po piętnastu skokach trening został na chwilę wstrzymany. Wszystko za sprawą Siergieja Tkaczenki, który upadł na zeskoku. Na szczęście zawodnik z Kazachstanu zdołał podnieść się o własnych siłach.

Reklama

Kolejny z Polaków, startujący z numerem 26 Paweł Wąsek osiągnął odległość 102,5 m. Przed jego skokiem obniżona została belka startowa. Dobrze zaprezentował się później Maciej Kot, który wylądował na 118. metrze. Nieco gorzej spisał się Stefan Hula (107 m), który skakał z jeszcze niższej belki.

Świetnie zaprezentowali się za to Norwegowie - Thomas Aasen Markeng skoczył 129, a Marius Lindvik 131,5 m. Drugiego z wymienionych skoczków zmienił na prowadzeniu dopiero Peter Prevc, który osiągnął wprawdzie nieco krótszą odległość (125 m), ale dzięki rekompensacie za belkę i wiatr mógł cieszyć się wyższą notą końcową. Chwilę potem Jakub Wolny oddał skok na 118,5 m.

Dobrą formę zaprezentował Robert Johansson, notując najlepszą odległość - 132,5 m. Pod koniec na belkę usiadło trzech liderów naszej kadry. Najlepszy z nich Kamil Stoch osiągnął 125 metrów. Piotr Żyła skoczył o półtora, a Dawid Kubacki o cztery i pół metra krócej.

Zwycięzcą pierwszej serii treningowej został Stefan Kraft, skacząc 129,5 m. Ubiegłoroczny triumfator Pucharu Świata Ryoyu Kobayashi zajął dopiero 19. miejsce.

Drugi trening:

Najlepszy z szóstki Polaków otwierających 2. sesję treningową był Aleksander Zniszczoł (114 m), a potem naszych reprezentantów wyprzedził Rok Justin (118,5 m). Tym razem jednak prowadzenie szybko odebrał mu Czech Filip Sakala (116,5 m), a potem na fotel lidera wskoczył reprezentant Szwajcarii Dominik Peter (120,5 m).

Lepszy humor mógł dopisywać do drugim skoku Pawłowi Wąskowi, który poprawił się o sześć i pół metra (109 m). Półmetrowy progres zaliczył też Maciej Kot 118,5 m, a Stefan Hula osiągnął próg 110 metrów.

Dobrą dyspozycję potwierdził podczas drugiego treningu Marius Lindvik. Nie przekroczył wprawdzie granicy 130 m, ale 127,5 m i tak dawało mu pewne prowadzenie. Jeszcze lepiej skoczył później Peter Prevc (131,5 m).

Zadowolony z drugiego skoku mógł być Jakub Wolny (125 m), tym bardziej, że skakał z obniżonej, 10. platformy startowej. W końcówce świetnie spisał się Norweg Robert Johansson (132,5 m) i to on przesunął się na pierwszą lokatę.

Przeciętnie spisali się w swojej drugiej próbie Dawid Kubacki (113,5) i Kamil Stoch (114,5). Nieco lepszy był Piotr Żyła (118,5 m). Wpływ na ich odległość miała jednak obniżona belka (skakali z dziewiątej platformy). Nie wpłynęła ona znacząco na formę Stefana Krafta. Austriak osiągnął odległość 129,5 m i po raz kolejny okazał się najlepszy. Ryoyu Kobayashi był dziewiąty (121 m)

TB

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama