Reklama

Reklama

PŚ w skokach. Triumf Stefana Krafta, Żyła tuż za podium w Sapporo

Austriak Stefan Kraft odniósł trzecie z rzędu zwycięstwo w niedzielnym konkursie Pucharu Świata w Sapporo . Tuż za nim uplasowali się Słoweniec Timi Zajc oraz Japończyk Ryoyu Kobayashi. Czwarte miejsce zajął Piotr Żyła, szósty był Kamil Stoch, którego Kraft zepchnął na trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej PŚ.

Kwalifikacje do niedzielnego konkursu indywidualnego wygrał nie kto inny, jak Ryoyu Kobayashi, dzięki skokowi na odległość 136 m. Sześć metrów bliżej wylądował drugi Manuel Fettner, a najlepszą trójkę uzupełnił Norweg Johann Andre Forfang.

Co ważne, do niedzielnego konkursu awansowali wszyscy "Biało-Czerwoni". Najdalej z nich pofrunął drugi w sobotnich zawodach Kamil Stoch (128 m). W pierwszej dziesiątce uplasował się również Dawid Kubacki (125 m).

Reklama

119 m w Polsce w niedzielną noc, a w Japonii już w niedzielny poranek, skoczył Piotr Żyła. Ta odległość pozwoliła mu na zajęcie 17. miejsca w kwalifikacjach. 22. był Stefan Hula (114,5 m), 32. - Jakub Wolny (111 m), a 34. - Maciej Kot (109 m).

Pierwsza seria konkursowa zakończyła się z kolei zwycięstwem Stefana Krafta (135 m), przed dobrze zapowiadającym się Słoweńcem Timim Zajcem (138,5m) oraz autorem najdłuższego skoku na półmetku rywalizacji - Piotrem Żyłą (139,5 m).

Drugi konkurs na wyspie Hokkaido dał awans do finału wszystkim reprezentantom Polski. 11. po pierwszej serii był Stoch (126,5 m), 19. lokatę zajmował Kubacki (127,5 m), 20. był  Kot (125 m), 21. - Hula (124 m), a 30. - Wolny (119 m).

Skocznia Okurayama ponownie okazała się szczęśliwa dla Stefana Krafta. Austriak z dużą przewagą wygrał niedzielne zawody po skoku na 128,5 m. Na drugim miejscu uplasował się dobrze prezentujący się ostatnio Timi Zajc. Słoweniec w drugiej próbie uzyskał 125 m. Miejsce na najniższym stopniu podium zajął z kolei lider cyklu, Ryoyu Kobayashi (129,5 m).

0,5 pkt zabrakło do podium trzeciemu po pierwszej serii Piotrowi Żyle (127 m). Wiślanin zajął czwartą lokatę wraz z Granerudem (129 m). Ostatecznie na szóstym miejscu niedzielny konkurs zakończył zaś Stoch. Rekordzista obiektu osiągnął w finale odległość 131,5 m.

12. lokatę zagwarantował sobie Kubacki po dobrym skoku na 130,5 m. 21. był Kot (119,5 m), 25. - Hula (118 m), a punktującą trzydziestkę zamknął Wolny (110,5 m).


Przebieg I serii:

Niedzielny konkurs skoczkowie rozpoczęli z dziewiątej belki startowej. Pierwszym zawodnikiem, który zbliżył się do granicy punktu konstrukcyjnego, zlokalizowanego na 123. metrze, był Tilen Bartol (121 m). Nie zdążyło jednak zaprezentować się za wielu zawodników, a jury już zdyskwalifikowało dwóch skoczków - Naito Tomofumiego oraz Michaiła Nazarowa.

Wrzawę kibiców wywołał pierwszy skok Noriakiego Kasaiego, który osiągnął 131,5 m i objął prowadzenie. Wkrótce potem za jego plecami uplasował się Keiichi Sato, z wynikiem 126 m.

Po sobotnim konkursie w Sapporo zrehabilitować chciał się Maciej Kot, który tym razem wylądował na 125. metrze i ustawił się w szeregu tuż za prowadzącymi Japończykami. Chwilę potem surowe jury zdyskwalifikowało kolejnego zawodnika - Robina Pedersena z Norwegii.

Tymczasem Stefan Hula zaprezentował się bardzo podobnie do Kota. Jego 124 m pozwoliły mu zająć czwartą lokatę. Już na tym etapie obaj podopieczni Stefana Horngachera byli pewni awansu do finału.

Pod Okurayamą nie brakowało kibiców z polskimi flagami. To oni starali się dodać otuchy kolejnemu z naszych reprezentantów. Jakub Wolny wylądował na 119. m i oczekiwał na wieść o awansie do drugiej serii.

Kasai nadal kurczowo trzymał się pierwszego miejsca. Manuel Fettner chciał zbliżyć się do wyniku weterana skoków narciarskich, ale 127 m nie wystarczyło na jego wyprzedzenie. Zrobił to jednak Anże Laniszek. Słoweniec skoczył 131,5 m i o 1,4 pkt wyprzedził Japończyka.

Ładny skok widzieliśmy w wykonaniu błyszczącego jeszcze nie tak dawno temu Domena Prevca. Słoweniec skoczył 127,5. Na 131. metrze wylądował zaś Halvor Egner Granerud, który objął prowadzenie na tym etapie rywalizacji. Daniel Huber, mimo uzyskanych 132 m, nie dał rady prześcignął prowadzących Graneruda i Laniszka. Zrobił to Timi Zajc. Jego 138,5 m zrobiło wrażenie i nie pozostawiło złudzeń, kto powinien zostać liderem konkursu.

Skok najlepszej dziesiątki otworzył Markus Eisenbichler. Niemiecki skoczek dał radę dolecieć 10 metrów bliżej od Słoweńca (128,5). Wkrótce potem z awansu mógł cieszyć się kolejny z reprezentantów Polski - Jakub Wolny.

Johann Andre Forfang, który nie wywalczył awansu do sobotniego konkursu, tym razem poradził sobie zdecydowanie lepiej. Jego pierwsza próba wynosił a 125,5 m. Robert Johansson zdołał osiągnął jednak lepszy wynik. Norweg skoczył 130,5 m.

Dobry skok, ale z pewnością nie taki, jakiego sam oczekiwałby od siebie, zanotował Dawid Kubacki. Polak skoczył w pierwszej serii 127,5 m. Przebudził się zaś Piotr Żyła. Horngacher zacisnął pięść w geście uznania, bowiem skoczek z Wisły dopisał przy swoim nazwisku 139,5 m.

Belka błyskawicznie została obniżona o jeden stopień. Stefan Kraft wykorzystał sprzyjające warunki i skokiem na 135 m zapewnił sobie pozycję lidera.

Odległość 126 m pojawiła się po skoku w wykonaniu Kamila Stocha. Nowy rekordzista Okurayamy w połowie rywalizacji zajął 11. lokatę.

Nie za dobrze w pierwszej serii poradził sobie skoczek dzierżący żółtą koszulkę lidera klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Japończyk Ryoyu Kobayashi skoczył 124,5 i zakończył rywalizację na półmetku na ósmej pozycji.

Przebieg II serii:

Skoczkiem, który rozpoczął start najlepszej trzydziestki niedzielnego konkursu był Jakub Wolny. Zawodnik reprezentujący klub LKS Klimczok Bystra osiągnął zaledwie 110,5 m. Tuż przed swoim skokiem, Wolny został ściągnięty z belki startowej, przez zbyt silnie wiejący wiatr pod narty.

Świetnym skokiem popisał się Austriak Jan Hoerl. Jego 136,5 pozwoliło mu na objęcie prowadzenia. Dobrze w drugim skoku spisał się również Andreas Wellinger. Niemiec doleciał do 134 metra i uplasował się tuż za plecami Hoerla.

Serię skoków trójki Polaków rozpoczął Hula. Jego 118 m i noty po 17 pkt dały mu 5. lokatę bezpośrednio po skoku. Skaczący po nim Maciej Kot poradził sobie nieco lepiej. Zakopiańczyk wylądował 1,5 dalej i wyprzedził o jedno oczko swojego reprezentacyjnego kolegę. Kubacki spisał się najlepiej z "Biało-Czerwonej" trójki. 130,5 m dało mu bezapelacyjne prowadzenie w konkursie po drugiej próbie.

Domen Prevc próbował zbliżyć się do rezultatu Polaka. Lepszy występ w pierwszej serii i 128,5 m, mimo wszystko nie dało Słoweńcowi pierwszego miejsca. Kubackiego zdołał wyprzedzić jednak Forfang, który skoczył 128 m.

11. po pierwszej serii Kamil Stoch znów odleciał w drugim skoku. Być może 131,5 nie zrobiło takiego wrażenia, jak sobotnia rekordowa próba skoczka, ale pozwoliło mu objąć prowadzenie tuż przed występami czołowej dziesiątki.

Dobrze zaprezentował się również Kasai. 46-latek skoczył 127,5 m i uplasował się za Polakiem. Stocha wyprzedził jednak Ryoyu Kobayashi po skoku na odległość 129,5 m.

Kolejny zadowalający rezultat zanotował Granerud. 129 m dało Norwegowi drugie miejsce bezpośrednio po oddanym skoku.

Piotr Żyła w serii finałowej nie był zadowolony po swoim występie. 127 m dało Polakowi drugie miejsce ex aequo z Granerudem. Przed Żyłę i prowadzącego lidera Pucharu Świata, szybko wskoczył Timi Zajc.

Konkurs ponownie padł łupem Stefana Krafta. Austriak skoczył 128,5 m, co dało mu 9,8 pkt przewagi nad Słoweńcem.

Za tydzień karuzela PŚ przenosi się do Obersdorfu.

Aleksandra Bazułka


Wyniki niedzielnego PŚ w Sapporo:

 1. Stefan Kraft (Austria)                  248,2 pkt (135,0/128,5 m)

 2. Timi Zajc (Słowenia)                    238,4 (138,5/125,0)

 3. Ryoyu Kobayashi (Japonia)               236,6 (124,5/129,5)

 4. Piotr Żyła (Polska)                     236,1 (139,5/127,0)

  . Halvor Egner Granerud (Norwegia)        236,1 (131,0/129,0)

 6. Kamil Stoch (Polska)                    232,3 (126,5/131,5)

 7. Noriaki Kasai (Japonia)                 229,9 (131,5/127,5)

 8. Stephan Leyhe (Niemcy)                  228,6 (133,5/126,5)

 9. Robert Johansson (Norwegia)             227,5 (130,5/125,0)

10. Johann Andre Forfang (Norwegia)         226,1 (125,5/128,0)

11. Anże Laniszek (Słowenia)                 224,6 (131,5/124,0)

12. Dawid Kubacki (Polska)                  221,5 (127,5/130,5)

...

21. Maciej Kot (Polska)                     200,4 (125,0/119,5)

25. Stefan Hula (Polska)                    193,9 (124,0/118,0)

30. Jakub Wolny (Polska)                    175,5 (119,0/110,5)

PŚ w skokach 2018/19 - klasyfikacja

1.Ryoyu Kobayashi(Japonia)2085 pkt
2.Stefan Kraft(Austria)1349
3.Kamil Stoch(Polska)1288
4.Piotr Żyła(Polska)1131
5.Dawid Kubacki(Polska)988
6.Robert Johansson(Norwegia)974
7.Markus Eisenbichler(Niemcy)937
8.Johann Andre Forfang(Norwegia)892
8.Timi Zajc(Słowenia)833
10.Karl Geiger(Niemcy)765

Puchar Narodów w skokach 2018/19 - klasyfikacja

1.Polska6083 pkt
2.Niemcy5650
3.Japonia4813
4.Austria4530
5.Norwegia3936
6.Słowenia3736

Klasyfikacja PŚ Klasyfikacja PŚ (po 16 z 28 konkursów):

 1. Ryoyu Kobayashi (Japonia)       1233 pkt

 2. Stefan Kraft (Austria)           781

 3. Kamil Stoch (Polska)             744

 4. Piotr Żyła (Polska)              677

 5. Dawid Kubacki (Polska)           592

 6. Stephan Leyhe (Niemcy)           566

 7. Robert Johansson (Norwegia)      542

 8. Johann Andre Forfang (Norwegia)  482

 9. Timi Zajc (Słowenia)             454

 9. Karl Geiger (Niemcy)             425

...

29. Jakub Wolny (Polska)              98

35. Stefan Hula (Polska)              53

43. Maciej Kot (Polska)               24

64. Paweł Wąsek (Polska)               4

 

Klasyfikacja Pucharu Narodów (po 18 z 35 konkursów):

 

 1. Polska           2892 pkt

 2. Niemcy           2747

 3. Japonia          2228

 4. Austria          2042

 5. Norwegia         1717

 6. Słowenia         1336

 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje