Reklama

Reklama

PŚ w skokach. Triumf Ryoyu Kobayashiego w Klingenthal. Piotr Żyła najlepszy z Polaków

Japończyk Ryoyu Kobayashi wygrał konkurs Pucharu Świata w skokach narciarskich w niemieckim Klingenthal. Obrońca Kryształowej Kuli został nowym liderem klasyfikacji generalnej. Najlepszy z "Biało-Czerwonych" Piotr Żyła zajął 9. miejsce. "Wiewiór" popełnił błąd przy lądowaniu, ale na szczęście obronił się przed upadkiem. W pierwszej serii groźnie wyglądający wypadek miał Norweg Thomas Aasen Markeng, który opuścił skocznię na noszach.

Sobota w Klingenthal należała do "Biało-Czerwonych". Podopieczni Michala Doleżala w pięknym stylu wygrali "drużynówkę". Sukces nasz zespół osiągnął w składzie: Piotr Żyła, Jakub Wolny, Kamil Stoch i Dawid Kubacki. Pozostałe miejsca na podium zajęli Austriacy i Japończycy.

W konkursie indywidualnym zobaczyliśmy sześciu Orłów. Oprócz wymienionej czwórki, która tak znakomicie spisała się w "drużynówce", o pucharowe punkty walczyli jeszcze Maciej Kot i Klemens Murańka. W kwalifikacjach przepadł natomiast Stefan Hula.

Reklama

Niestety nie było powtórki z soboty. "Biało-Czerwoni" spisali się nieźle, bo aż pięciu wystąpiło w finale, ale nie odgrywali pierwszoplanowych ról. Najlepszy z Polaków Żyła zakończył zawody na 9. miejscu.

I seria

Konkurs rozpoczął się z 14. platformy startowej. Jako pierwszy z Orłów zaprezentował się Klemens Murańka. Nasz zawodnik oddał dobry skok na 126,5 m i z notą 111,9 pkt objął prowadzenie. Murańka miła spore szanse, żeby po raz pierwszy w tym sezonie awansować do serii finałowej i tym samym zdobyć pucharowe punkty. Tak też się stało, ale musiał drżeć niemal do samego końca.

Murańka krótko cieszył z pozycji lidera. Świetną próbę oddał Fin Antti Aalto, który poszybował na 131 m (119,7 pkt). Murańka w dalszym ciągu był wysoko. Gorzej od 25-letniego Polaka spisali się m.in. zwycięzca serii próbnej Słoweniec Anze Semenić i weteran skoków Japończyk Noriaki Kasai.

Dobrze zaprezentował się Jakub Wolny, którego po wyjściu z progu trochę skręciło, ale szybko skorygował lot. Walczył ambitnie o odległość i wylądował metr dalej niż Murańka, ale przegrał z kolegą z reprezentacji o 0,9 pkt.

Jeszcze lepiej niż w serii próbnej zaprezentował się Piotr Żyła. Popularny "Wiewiór" poleciał na 129,5 m i z notą 127,7 pkt został nowym liderem oraz pierwszym zawodnikiem, który zakwalifikował się do finałowej serii.

Za Żyłą wystartował Maciej Kot, ale jego próba nie była aż tak udana. Okazało się, że 120,5 m nie wystarczyło na na awans do "30".

Żyłę na pozycji lidera zmienił Norweg Marius Lindvik. 21-letni skoczek poszybował na 131 m (131,2 pkt). Norwegowie pokazali klasę. Znakomicie spisali się Robert Johansson (133,5 m) i Johan Andre Forfang (132 m). W tym momencie na czele mieliśmy aż trzech Norwegów.

Fantastyczny skok oddał Gregor Schlierenzauer. Utytułowany Austriak wylądował na 135. metrze i to on był na prowadzeniu (132,7 pkt). Czyżby Schlierenzauer wracał do wielkiej formy sprzed lat? Widać, że praca z Wernerem Schusterem zaczyna przynosić efekty.

Groźnie wyglądający wypadek miał Thomas Aasen Markeng. Młody Norweg popełnił błąd przy lądowaniu. Służby medyczne udzieliły pomocy Markengowi na zeskoku. Norweg opuścił skocznię na noszach. Pozdrowił kibiców machając ręką, co może być sygnałem, że nic poważnego mu się nie stało. Trener Norwegów Alexander Stoeckl mówił, że raczej nic poważnego mu się nie stało, ale musi przejść serię badań.

Kubacki uzyskał 126,5 m (121,3 pkt). Ten wynik daje mu oczywiście miejsce w finale. Bardzo dobrze zaprezentował się Stoch. Lider "Biało-Czerwonych" osiągnął 128,5 (127,1 pkt), co daje mu miejsce tuż za Żyłą.

Identyczną odległość co Schlierenzauer uzyskał Philipp Aschenwald. Austriaków wyprzedził jednak Japończyk Ryoyu Kobayashi. Obrońca Kryształowej Kuli pokazał, że nie zapomniał jak się skacze daleko. Poleciał aż na 136,5 m (140,6 pkt) i prowadził po pierwszej serii.

Drugie miejsce zajmował Aschenwald, a trzecie Stefan Kraft.

Najlepszy z Polaków Żyła zajmował 10. lokatę. Miejsca pozostałych Polaków: Stoch 11., Kubacki 15., Murańka 29., Wolny 30. Z konkursem pożegnał się Kot, który zajął 31. lokatę.

II seria

Sędziowie zdecydowali się wydłużyć rozbieg o jedną belkę startową. Serię finałową otwierało dwóch Polaków - Wolny i Murańka. Pierwszy w wymienionych skoczył 127,5 m. Murańka wylądował pół metra bliżej, ale miał lepszą notę i dlatego znalazł się wyżej od Wolnego. Klimek po raz pierwszy w tym sezonie zdobył pucharowe punkty, więc może być zadowolony ze swojego występu.

Dłuższy rozbieg przełożył się na odległości, co pokazali Niemcy Markus Eisenbichler (132 m) i Stephan Leyhe (134,5 m). Za niezgodny z regulaminem kombinezon został zdyskwalifikowany Słoweniec Domen Prevc.

Na prowadzeniu cały czas był Eisenbichler, a warto przypomnieć, że po I serii zajmował dopiero 28. miejsce. Zanotował spory awans, bo ostatecznie ukończył zawody na 15. miejscu.

W końcu Eisenbichler musiał opuścić miejsce dla lidera. Zastąpił go Kubacki, który oddał bardzo dobry skok na 131 m (nota 247,9 pkt). Kubacki jednak krótko cieszył się z prowadzenia. Na czele znalazł się Yukiya Sato. Japończyk wylądował na 140. metrze i to był najdłuższy skok w konkursie. Metr dalej od Kubackiego skoczył Stoch. Wystarczyło to, żeby nasz zawodnik znalazł się tuż za plecami Sato z notą 258,1 pkt.

Czołowa dziesiątką skakała z belki obniżonej o jeden stopień. Żyła poleciał na 133,5 m, ale miał problemy przy lądowaniu. Na szczęście obronił się przed upadkiem. "Wiewiór" wskoczył przed Stocha z lepszą notą o zaledwie 0,2 pkt.

Nowym liderem został Lindvik po skoku na odległość 134,5 m (269,5 pkt). Schlierenzauer, który był czwarty po pierwszej serii, w finale skoczył zdecydowanie za krótko (125,5 m), żeby włączyć się do walki o podium.

Za to miejsce na podium zapewnił sobie jego rodak Kraft za próbę na 134,5 m (274 pkt). Czy to wystarczy do zwycięstwa? Drugi po I serii Aschenwald wylądował bliżej. Na górze pozostał Kobayashi. Japończyk skoczył 134 m i to dało mu triumf. To jego pierwsza wygrana w tym sezonie i 14. w karierze. Dzięki zwycięstwu w Klingenthal Kobayashi objął prowadzenie w klasyfikacji generalnej PŚ.

Najlepszy z Polaków Żyła został sklasyfikowany na 9. miejscu. Stoch był 10., Kubacki 14., Murańka 27., a Wolny 28.

Kolejne zawody PŚ odbędą się za tydzień w szwajcarskim Engelbergu.

RK

Wyniki:

 1. Ryoyu Kobayashi (Japonia)       277,0 pkt (136,5 m/134,0 m)

 2. Stefan Kraft (Austria)          274,0 (134,0/134,5)

 3. Marius  Lindvik (Norwegia)      269,5 (131,0/134,5)

 4. Philipp Aschenwald (Austria)    269,2 (135,0/132,5)

 5. Karl Geiger (Niemcy)            266,1 (132,0/132,0)

 6. Yukiya Sato (Japonia)           265,2 (128,5/140,0)

 7. Johann Andre Forfang (Norwegia) 260,4 (132,0/131,5)

 8. Peter Prevc (Słowenia)          258,4 (133,5/132,0)

 9. Piotr Żyła (Polska)             258,3 (129,5/133,5)

10. Kamil Stoch (Polska)            258,1 (128,5/132,0)

...

14. Dawid Kubacki (Polska)          247,9 (126,5/131,0)

27. Klemens Murańka (Polska)        227,9 (126,5/127,0)

28. Jakub Wolny (Polska)            226,5 (127,5/127,5)

31. Maciej Kot (Polska)             110,9 (120,5)

PŚ w skokach 2019/20 - klasyfikacja

1.Stefan Kraft
(Austria)1659 pkt
2.Karl Geiger(Niemcy)1519
3.Ryoyu Kobayashi(Japonia)1178
4.Dawid Kubacki(Polska)1169
5.Kamil Stoch(Polska)1031
6.Stephan Leyhe(Niemcy)917
7.Marius Lindvik(Norwegia)906
8.Peter Prevc(Słowenia)789
9.Daniel Andre Tande(Norwegia)721
10.Philipp Aschenwald(Austria)622
Zobacz pełną tabelę

Puchar Narodów w skokach 2019/20 - klasyfikacja

1.Niemcy5194 pkt
2.Austria5041
3.Norwegia4622
4.Polska4272
5.Słowenia4085
6.Japonia3479
7.Szwajcaria801
8.Czechy335
Zobacz pełną tabelę

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama