Reklama

Reklama

PŚ w skokach. Szóste miejsce Polaków w konkursie drużynowym w Ruce. Triumf Norwegii

Dyskwalifikacja Piotra Żyły za nieprzepisowy kombinezon w pierwszej serii sprawiła, że Polska zajęła dopiero szóste miejsce w konkursie drużynowym Pucharu Świata w Ruce koło Kuusamo. Podobnie jak tydzień temu w Wiśle triumfowała Norwegia. Na podium znaleźli się jeszcze Niemcy i Japończycy.

W drugiej serii Żyła miał prawo wystąpić, bo włożył już prawidłowo dopasowany kombinezon. Przepis 444 paragraf 6 pozwala zdyskwalifikowanemu w pierwszej rundzie zawodnikowi na start w drugiej, oczywiście w przepisowym kombinezonie.

Polacy spadli aż na czwarte miejsce w Pucharze Narodów. Prowadzenie objęła Norwegia.

Orły Stefana Horngachera od roku nie schodziły z podium zawodów drużynowych PŚ i MŚ. Tydzień temu Polacy rozpoczęli sezon od drugiego miejsca w konkursie w Wiśle-Malince. Tym razem wypadli z pierwszej trójki, po raz pierwszy od marca ubiegłego roku.

Reklama

Dziś "Biało-Czerwoni" wystąpili w "żelaznym" składzie: Piotr Żyła, Dawid Kubacki, Maciej Kot i Kamil Stoch. Po dyskwalifikacji zaczęła się ostra pogoń, najpierw by w ogóle awansować do drugiej serii, a potem, by zająć jak najwyższe miejsce. Dobre, równe skoki Orłów pozwoliły im wyjść z twarzą po fatalnym otwarciu.

Austriak Stefan Kraft pobił rekord skoczni wynikiem 147,5 m.

Pierwsza seria

Konkurs rozpoczął się z 11. belki startowej od słabiutkiego skoku Kazacha Aleksieja Koroliewa, który wylądował na 86,5 m. Jako pierwszy granicę 120 m przekroczył Szwajcar Gregor Deschwanden, ładnym skokiem na 127 m.

Nieco zawiódł Słoweńców Anże Semenić (118 m). Popisał się za to Japończyk Taku Takeuchi, dolatując do 129,5 m. Na 130 m wylądował Niemiec Marcus Eisenbichler.

Bardzo nisko nad zeskokiem leciał Austriak Michael Hayboeck, ale wyciągnął z tego skoku, ile się dało, lądując na 126,5 m. Zaszalał norweski "wąsik" Robert Johansson, który doleciał do 134,5 m, dodatkowo otrzymując wysokie noty od sędziów.

Na belce startowej jako ostatni miał usiąść Żyła, ale zamiast tego, pojawiła się informacja o jego dyskwalifikacji za nieprzepisowy kombinezon! Polska ekipa zaczęła zatem koszmarnie. Pod znakiem zapytania stanęła nie tylko walka o wysokie miejsce, ale w ogóle awans do drugiej serii.

Czołówka po I kolejce:

1. Norwegia  142,7 pkt

2. Niemcy   130,8

3. Japonia   129,1

...

12. Polska   0

W drugiej kolejce znakomite skoki na 132 m oddali: Japończyk Ryoyu Kobayashi i Niemiec Pius Paschke. O metr dalej wylądował Norweg Anders Fannemel.

Odrabianie strat "Biało-Czerwonych" z impetem rozpoczął Kubacki. Popisał się znakomitym skokiem na 133,5 m w pięknym stylu i Orły awansowały na 10. miejsce.

Czołówka po II kolejce:

1. Norwegia   279,9 pkt

2. Japonia   264,1 pkt

3. Niemcy   262,6

...

10. Polska    137,1

W trzeciej kolejce popis dał doświadczony Słoweniec Jernej Damjan, który wylądował na 132,5 m. O pięć metrów bliżej lądował legendarny Japończyk Noriaki Kasai.

Andreas Wellinger skokiem na 133,5 m potwierdził, że Niemców interesuje tylko walka o zwycięstwo. Nasi zachodni sąsiedzi wyprzedzili tym skokiem Japończyków.

128 m skoczył Austriak Daniel Huber, a "odpalił" Norweg Daniel-Andre Tande. Wynik 140,5 m z wysokimi notami umocnił Norwegów na prowadzeniu.

Maciej Kot dołożył kolejną cegiełkę w odrabianiu strat przez Polaków, efektownym lotem na 135,5 m. "Biało-Czerwoni" wskoczyli już na ósme miejsce, a więc dające awans do serii finałowej.

Czołówka po III kolejce:

1. Norwegia   431,5 pkt

2. Niemcy   401,8

3. Japonia    392,7

...

8. Polska    279,5

Słoweniec Peter Prevc popisał się w czwartej kolejce efektownym lotem na 135,5 m. Nie spuszcza z tonu lider PŚ Japończyk Junshiro Kobayashi, który skoczył jeszcze dalej, bo 136 m.

Niemiec Richard Freitag dołożył kolejne pół metra, lądując na 136,5 m. Co na to Austriak Stefan Kraft? 138 m! Norweg Johann Andre Forfang? 136 m!

W pierwszej serii na belce został już tylko Kamil Stoch. Polak wylądował bliżej, na 129 m. Ale spokojnie wystarczyło to, by Polska znalazła się w serii finałowej. Orły zakończyły pierwszą serię na siódmym miejscu, a na prowadzeniu była Norwegia.

Wyniki I serii:

1. Norwegia    578,7 pkt

2. Niemcy     552,8

3. Japonia     541,1

4. Austria    523,5

5. Słowenia     482,8

6. Szwajcaria    463,5

7. Polska      414,2

8. Rosja      406,7

--------------

9. Włochy    368,3

10. Finlandia     365,6

11. Czechy     322,9

12. Kazachstan     221,4

Ciąg dalszy relacji na następnej stronie.

Seria finałowa

Japończycy znakomicie rozpoczęli drugą serię, skokiem na 135 m Takeuchiego. Niemiec Eisenbichler odpowiedział skokiem krótszym o trzy metry. Za to Austriak Hayboeck wylądował na 135,5 m. Drużyna Austrii wciąż miała duże szanse na podium.

Norweg Johansson potwierdził, że, podobnie jak w Wiśle, to jego reprezentacja jest u progu sezonu najlepsza. Skoczył aż 141 m.

W drugiej serii Żyła włożył już odpowiednio dopasowany kombinezon, choć ten sam, co w pierwszej serii, i zrehabilitował się skokiem na 132 m. Na prowadzeniu wciąż była Norwegia, a Polska nadal zajmowała siódme miejsce.

Czołówka po V kolejce:

1. Norwegia    726,4 pkt

2. Niemcy    680,3

3. Japonia    679,4

...

7. Polska    544,9

W szóstej kolejce Ryoyu Kobayashi skoczył 138 m, Niemiec Paschke - 133, a Austriak Fettner aż - 142,5 m.

Nie zatrzymywali się Norwegowie. Fannemel skoczył 142 m. Nie zawiódł też Kubacki, popisując się pięknym skokiem na 137 m. Polacy utrzymywali siódme miejsce, a Norwegowie pierwsze. Na trzecim Austriacy zmienili Niemców.

Czołówka po VI kolejce:

1. Norwegia   878,1 pkt

2. Japonia    828,4

3. Austria    813,5

...

7. Polska    688,4

W siódmej kolejce 139 m skoczył Słoweniec Damjan. 133,4 m uzyskał Japończyk Kasai, a pół metra dalej wylądował - Niemiec Eisenbichler.

Mocno zachwiało w powietrzu Austriakiem Huberem, który wylądował na 118,5 m i marzenia o podium jego reprezentacji znacznie się oddaliły.

134,5 m skoczył Norweg Tande i jego ekipa mogła już powoli rozpocząć świętowanie.

Pięknie na 136 m skoczył Kot i Polska awansowała na szóstą lokatę, wyprzedzając Szwajcarów.

Czołówka po VII kolejce:

1. Norwegia    1022,9 pkt

2. Japonia    967,8

3. Niemcy    956,7

...

6. Polska   835,6

W ostatniej kolejce zawodnicy startowali w odwrotnej kolejności do zajmowanych miejsc przez poszczególne reprezentacje.

Stoch oddał piękny skok na 138 m, pieczętując szóste miejsce "Biało-Czerwonych".

133 m skoczył Słoweniec Peter Prevc. Austriacy nie zrezygnowali z walki o podium. Kraft oddał znakomity skok na 147,5 m, w pięknym stylu bijąc rekord skoczni!

Niemiec Freitag odpowiedział skokiem na 138 m i obronił podium dla Niemców. Japończyk Junshiro Kobayashi, skokiem na 129,5 m, spuścił swój zespół na trzecie miejsce za Niemcami.

Zwycięstwo Norwegii przypieczętował skokiem na 141,5 m Forfang.

W niedzielę o 15 rozpocznie się konkurs indywidualny PŚ z udziałem Stocha, Kota, Żyły, Kubackiego, Stefana Huli i Jakuba Wolnego.

Wyniki końcowe konkursu drużynowego:

1. Norwegia       1184,2 pkt

(Robert Johansson 134,5 m/141 - Anders Fannemel 133/142 - Daniel Andre Tande 140,5/134,5 - Johann Andre Forfang

136/141,5)

2. Niemcy         1116,9 

(Markus Eisenbichler 130/132 - Pius Paschke 132/133 - Andreas Wellinger 133,5/134 - Richard Freitag 136,5/138)

3. Japonia        1108,2

(Taku Takeuchi 129,5/135 - Ryoyu Kobayashi 132/138 - Noriaki Kasai 127,5/133,5 - Junshiro Kobayashi 136/129,5)

4. Austria         1095,4

5. Słowenia        1009,2

6. Polska           985,5

(Piotr Żyła 132,0 - Dawid Kubacki 133,5/137,0 - Maciej Kot 135,5/136,0 - Kamil Stoch 129,0/138,0)

7. Szwajcaria     966,6

8. Rosja     863,3

Puchar Narodów w skokach 2017/18 - klasyfikacja

1.Norwegia7149 pkt
2.Niemcy5976
3.Polska5795
4.Austria3642
5.Słowenia3223
6.Japonia2659

WS

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje