Reklama

Reklama

PŚ w skokach. Stoch i drużyna powalczą o podium w Willingen

W Pucharze Świata nie ma mocnych na Kamila Stocha. Wygrał cztery ostatnie konkursy, a w Willingen czuje się jak ryba w wodzie. Już dziś Polaków czekają treningi i kwalifikacje na Muehlenkopfschanze. Trener Stefan Horngacher znów może mieć dylemat, kogo wystawić do sobotniej "drużynówki". Wciąż rozważa też, kogo zabierze na MŚ do Lahti.

Dziś o 15.30 rozpoczną się treningi, a o 18 - kwalifikacje. W sobotę o 16.05 odbędzie się konkurs drużynowy, a w niedzielę o 15.05 - indywidualny.

Reklama

Skocznia w Willingen w pierwszej chwili kojarzy się polskim kibicom przede wszystkim z rokiem 2001 i legendarnym już skokiem Adama Małysza na 151,5 m. Tymczasem to przede wszystkim w ostatnich latach zawody na tym obiekcie były znakomite dla Polski. Stoch wygrywał w Willingen trzy konkursy z rzędu w latach 2014 i 2015.

Zdecydowany lider PŚ staje przed szansą na czwarte zwycięstwo na tym niemieckim obiekcie oraz 21. triumf w karierze. Wygrana w niedzielnym konkursie indywidualnym byłaby też piątą z rzędu w  tym sezonie. Takim osiągnięciem mogli pochwalić się: Małysz, Andreas Goldberger i Sven Hannawald. Jeszcze lepsi byli: Janne Ahonen, Matti Hautamaeki, Thomas Morgenstern i Gregor Schlierenzauer, którzy odnosili po sześć kolejnych zwycięstw.

 "Biało-czerwoni" przystępują do rywalizacji w Willingen po serii czterech konkursów w Polsce. Wszystkie trzy indywidualne wygrał Stoch. W zawodach drużynowych w Zakopanem Orły zajęły drugie miejsce za Niemcami.

- Kamil był rzeczywiście najlepszy. To był dla nas wspaniały weekend - mówił po konkursach na Wielkiej Krokwi Horngacher. Zwrócił też uwagę na dobrą formę pozostałych Polaków, choćby Dawida Kubackiego. - Jestem bardzo zadowolony z postawy Dawida przed własną publicznością - cieszył się Austriak.

To właśnie Kubacki wydaje się być największym wygranym konkursów w Zakopanem. Do tej pory to zawsze on uzupełniał zespół w konkursach drużynowych, w których pewne miejsce mieli: Stoch, Maciej Kot i Piotr Żyła. Wydaje się być też coraz bliżej wyjazdu na MŚ do Lahti, gdzie Horngacher zabierze prawdopodobnie pięciu zawodników.

- Wierzymy w przesłanie trenera, że trzeba być cierpliwym, ciężko pracować, a sukces w końcu przyjdzie, co pokazują skoki Kamila, czy nawet moje. Pomimo że miałem wpadkę w Wiśle, to konsekwentną pracą byłem w stanie sobie wypracować z powrotem przyzwoite skoki w Zakopanem - cieszył się Kubacki, podsumowując ostatni weekend.

Nie ukrywał, że w sensie sportowym oczywiście zazdrości Kamilowi sukcesów. - Ale jeszcze trochę pracy mnie czeka, żeby dojść do takiego poziomu. To jest taka normalna zazdrość, która daje jeszcze większego kopa do dalszej pracy - mówił Kubacki.

Oprócz wspomnianej czwórki Horngacher zabrał do Willingen jeszcze Stefana Hulę i Jana Ziobrę, a więc identyczny skład jak w Zakopanem. Właśnie Kubacki, Hula i Ziobro powalczą dziś o kwalifikację do niedzielnego konkursu indywidualnego. Jeden z nich dostanie też szansę startu w sobotniej "drużynówce", bo udział w niej Stocha, Kota i Żyły wydaje się niepodważalny. Wystąpią oni także w niedzielnym konkursie, bo z racji miejsca w pierwszej dziesiątce PŚ nie muszą się kwalifikować.

Najgroźniejszymi rywalami Polaków, zarówno w konkursie drużynowym, jak i indywidualnym, powinni być gospodarze - Niemcy, którzy zasygnalizowali bardzo wysoką formę już w Zakopanem. Trzeba uważać też na Norwega Daniela Andre Tandego, czy braci Prevców.

Stoch pozwoli im powalczyć? - Jak zacznie trafiać w próg tak, jak powinien, to nie wiem, czy rywale będą mieć jakiekolwiek szanse - mówił nam w Zakopanem Małysz.

Kamil może zrobić kolejny duży krok do Kryształowej Kuli za triumf w klasyfikacji generalnej PŚ. - Nie myślimy tak daleko, ale wszystko idzie w tym kierunku - przyznał Orzeł z Wisły.

Co nie mniej ważne, Polska, po raz pierwszy w historii może wygrać klasyfikację zespołową, czyli Puchar Narodów, w którym prowadzi z przewagą 308 punktów nad Niemcami.

Waldemar Stelmach

Program zawodów w Willingen:

piątek

15.30 - treningi

18.00 - kwalifikacje konkursu indywidualnego

sobota

15.00 - seria próbna

16.05 - pierwsza seria konkursu drużynowego

niedziela

14.00 - seria próbna

15.05 - pierwsza seria konkursu indywidualnego

PŚ w skokach klas. generalna 2016/2017

1.Stefan Kraft(Austria)1665
2.KAMIL STOCH(Polska)1524
3.Daniel Andre Tande(Norwegia)1201
4.Andreas Wellinger(Niemcy)1161
5.MACIEJ KOT(Polska)985
6.Domen Prevc(Słowenia)963
7.Michael Hayboeck(Austria)814
8.Markus Eisenbichler(Niemcy)807
9.Peter Prevc(Słowenia)716
10.Manuel Fettner(Austria)703
11.PIOTR ŻYŁA(Polska)634

Puchar Narodów w skokach narciarskich 2016/2017

1.POLSKA5833
2.Austria5586
3.Niemcy5513
4.Norwegia4415
5.Słowenia3713
Zobacz pełną tabelę
Dowiedz się więcej na temat: Kamil Stoch | Piotr Żyła | maciej kot | PŚ w Willingen

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje