Reklama

Reklama

PŚ w skokach. Piotr Żyła: W śniegu tego nie zostawię

- Co zrobię z nagrodą za zwycięstwo w "drużynówce", w Willingen? Wiadomo, że w śniegu jej nie zostawię - śmiał się skoczek z Wisły Piotr Żyła, po triumfie Polaków w konkursie drużynowym PŚ w Willingen. Dzisiaj Polaków i innych skoczków czeka konkurs indywidualny na tej samej skoczni. Początek o godz. 15.

Za triumf w Willingen Orły dostały efektowne puchary i nagrodę pieniężną w wysokości siedmiu tysięcy euro.

- Gościnni, gościnni są ci Niemcy. Tak jak my byli dla nich w Zakopanem, zatem dobre jest! He, he, he - podsumował "drużynówkę" Żyła.

To po drugim skoku Żyły Polacy po raz pierwszy objęli prowadzenie w konkursie drużynowym i nie oddali go do końca. 

Co Piotr zrobi z nagrodą za triumf w drużynowym Pucharze Świata w Willingen?

- Wiadomo, że w śniegu się jej nie zostawi - odpowiada Żyła.

- Mam swoją skromną półkę, która na razie zbiera kurz - zdradza sympatyczny skoczek. 

- Jak już nie będę skakał, to sobie usiądę, popatrzę na tę półkę i powspominam. Teraz się liczy coś innego. Trzeba skakać najlepiej jak się da i wygrywać z najlepszymi - stawia swe cele Żyła.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL