Reklama

Reklama

PŚ w skokach. Piotr Żyła po zwycięstwie w konkursie drużynowym: Nie zważałem na warunki, skupiłem się na sobie

Polacy zwyciężyli w konkursie drużynowym na skoczni w Klingenthalu, znacznie wyprzedzając drugą Austrię i trzecią Japonię. Jednym z bohaterów "Biało-Czerwonych" był Piotr Żyła, który w pierwszej serii skoczył 145 m - półtora metra bliżej od rekordu skoczni. Co miał do powiedzenia po zakończeniu rywalizacji?

Żyła, który stanął przed kamerą TVP Sport, został najpierw zapytany o to, dlaczego nie zdecydował się na udzielenie wywiadu po piątkowych kwalifikacjach.

Reklama

- Bo nie wiedziałem, co powiedzieć - odpowiedział w swoim stylu, z uśmiechem na ustach popularny "Wewiór".

To właśnie w Klingenthal w 2016 roku "Orły" odniosły swoje pierwsze zwycięstwo w konkursie drużynowym. Od tamtego triumfu minęło już jednak sporo czasu, dlatego - zdaniem Żyły - trudno zestawić ze sobą tamte zawody z tymi sobotnimi. 

- Trudno porównać te dwa zwycięstwa, to było trzy lata temu. Na pewno zawsze fajnie jest wygrywać - stwierdził krótko urodzony w Cieszynie skoczek.

Dowiedz się więcej na temat: Piotr Żyła

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje