Reklama

Reklama

PŚ w skokach. Piotr Żyła: Oddałem przyzwoite skoki na moim obecnym poziomie

Nie Dawid Kubacki, ani Stefan Hula, ale Piotr Żyła był drugim najlepszym Polakiem podczas pierwszego konkursu indywidualnego Pucharu Świata w Oslo w ramach turnieju Raw Air. Zawodnik z Wisły w niedzielę zajął 19. miejsce na obiekcie Holmenkollbakken, a dzień wcześniej nie zmieścił się do składu "Biało-Czerwonych", którzy zajęli drugie miejsce w konkursie drużynowym.

Za Żyłą trudny czas nie tylko z powodów sportowych, bo forma "Wiewióra" gdzieś się ulotniła, ale także ze względu na problemy w życiu prywatnym. Kłopoty osobiste z pewnością nie pozostają bez wpływu na dyspozycję naszego skoczka. Mimo to zawodnik stara się, jak tylko może, emanować pewnością siebie i znanym sobie poczuciem humoru.

Reklama

Na początku Raw Air Żyła musiał przełknąć kolejną z wielu w tym sezonie gorzkich pigułek. Trener Stefan Horngacher postawił w drużynie na brązowych medalistów IO z Pjongczangu: Kamila Stocha, Dawida Kubackiego, Stefana Hulę oraz Macieja Kota i nie musiał żałować wyboru. Orły zajęły drugie miejsce, z dużą stratą do pozostających poza zasięgiem Norwegów.

31-letni wiślanin w słabym stylu wywalczył sobie przepustkę do niedzielnego konkursu w Holmenkollen i, w loteryjnych warunkach, spisał się najlepiej z Polaków, poza Stochem. Orzeł z Zębu zajął 6. miejsce, a Żyła po dwóch równych skokach na odległość 125,5 m był 19. Dalsze lokaty zajmowali Jakub Wolny (22.), Kubacki (26.) i Hula (42.). Kwalifikacji nie przebrnął Kot.

Po konkursie indywidualnym Żyła nie narzekał na warunki atmosferyczne, a wręcz chwalił wiejący wiatr pod narty. - Jestem zadowolony ze swoich skoków. Nie były one super, ale na moim obecnym, czyli przyzwoitym poziomie - powiedział skoczek w rozmowie z reporterem TVP Sport.

Sportowiec doskonale ma świadomość, że od dłuższego czasu prezentuje zupełnie niestabilną dyspozycję. Ta raz daje mu lokatę w czołówce (3. miejsce w Willingen), a innym razem pozwala plasować się dopiero pod koniec trzeciej dziesiątki. 

- Ciężko mi jeszcze ustabilizować formę, ale cały czas pracuję nad tym, żeby skoki były dobre. Na treningach też nie szło mi za bardzo, ale w zawodach jest dużo lepiej. Brakuje stabilizacji, bym mógł być w pełni zadowolony, ale weekend i tak mogę ocenić bardzo dobrze. W piątek, przed serią treningową, trochę "przykręciłem" sobie nogę - powiedział Żyła przed kamerą TVP Sport.

Kolejną okazją do pokazania się z jak najlepszej strony będzie środowy konkurs PŚ w Lillehammer w ramach Raw Air. Dzisiaj odbędą się kwalifikacje, wliczane do klasyfikacji generalnej.

Art

PŚ w skokach 2017/18 - klasyfikacja

1.Kamil Stoch(Polska)1443 pkt
2.Richard Freitag(Niemcy)1070
3.Daniel Andre Tande(Norwegia)985
4.Stefan Kraft(Austria)881
5.Robert Johansson(Norwegia)840
6.Andreas Wellinger(Niemcy)828
7.Johann Andre Forfang(Norwegia)789
8.Andreas Stjernen(Norwegia)665
9.Dawid Kubacki(Polska)633
10.Markus Eisenbichler(Niemcy)597

Puchar Narodów w skokach 2017/18 - klasyfikacja

1.Norwegia7149 pkt
2.Niemcy5976
3.Polska5795
4.Austria3642
5.Słowenia3223
6.Japonia2659

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje