Reklama

Reklama

​PŚ w skokach. Norweskie media o porażce Graneruda: Jednak nie jest maszyną

Lider klasyfikacji generalnej Pucharu Świata w skokach narciarskich Halvor Egner Granerud, główny faworytem sobotniego konkursu w Zakopanem, zakończył go na siódmej pozycji. W Norwegii zostało to odebrane nie jako porażka, lecz dowód na to, że jednak nie jest... maszyną.

"W sumie dobrze, bo dowiedzieliśmy się właśnie, że Halvor jest człowiekiem, jak my wszyscy, a nie maszyną, która wykonuje swoje zadania według regularności zaprogramowanego zegara. Bardzo dobrze też, że przegrał teraz, bo wyciągnie wnioski przed mistrzostwami świata" - skomentował ekspert telewizji NRK, były reprezentant Norwegii Johan Remen Evensen.

Granerud określił swój słaby skok w finałowej serii jako wypadek przy pracy: "dzisiaj otrzymałem przykrą lekcję pokory. Mój skok był pudłem, lecz jak widać cały czas się uczę i nie zdałem dzisiejszej klasówki".

Reklama

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź!

Podobne zdanie miał po skoku swojego podopiecznego trener norweskich skoczków Alexander Stoeckl.

"Jak zobaczyłem jego spóźnione odbicie, a później efekt, to nawet się roześmiałem. Halvor dostał ostrzeżenie, że nie zawsze wszystko idzie jak z płatka. To ważny dla niego zimny prysznic. Teraz będzie miał wiele godzin na analizę tego skoku, więc myślę, że w niedzielę będzie znacznie lepiej" - skomentował na antenie NRK.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje