Reklama

Reklama

PŚ w skokach. Marcin Bachleda: W Kuusamo powinno być podium

- Spodziewałem się, że chłopcy odpalą – przyznaje w rozmowie z Interią Marcin Bachleda po kwalifikacjach do konkursu w Kuusamo. Były reprezentant Polski liczy na podium któregoś z jego kolegów w piątkowych zawodach (początek o godz. 17).

Tak wyglądała klasyfikacja generalna w skokach w poprzednim sezonie

W czwartkowych kwalifikacjach do konkursu w Kuusamo Polacy spisali się rewelacyjnie. Wygrał Maciej Kot, drugi był Dawid Kubacki, a piąty Kamil Stoch. W zawodach wystartuje aż siedmiu naszych rodaków.

- Spodziewałem się, że chłopcy odpalą. Postęp widać było po nich już w lecie. Liczę sobie po cichu, że ten sezon będzie naprawdę dobry - przekonuje w rozmowie z Interią Marcin Bachleda.

Reklama

- Wierzę, że jest szansa na podium. Widać po chłopakach, że skaczą bardzo dobrze. Któryś może w końcu odpalić. Powinno być podium. Jeśli nie dziś, to jutro - nie ma wątpliwości nasz rozmówca.

Plany trenera Stefana Horngachera i innych reprezentantów może pokrzyżować pogoda. Zawody w Kuusamo rządzą się swoimi prawami. Kapryśny wiatr storpedował już niejeden konkurs.

- To trochę loteria. Tam warunki atmosferyczne potrafią zepsuć konkurs. Miejmy nadzieję, że tym razem tak się nie stanie, bo szkoda, by forma chłopaków czekała do kolejnych zawodów - ocenia Bachleda.

Wobec bardzo równych skoków polskich zawodników powstaje pytanie, kto z nich będzie liderem w tym sezonie. Naturalnie powinien to być Kamil Stoch, ale kilku innych walczy o to miano.

- Ciężko powiedzieć. To fajna grupa ludzi, wśród których nie ma hierarchii. Wszyscy traktują się równo, prezentują odpowiedni poziom. Kamil Stoch to uznana marka, Maciek Kot wygrał kwalifikacje, świetnie spisali się też Dawid Kubacki i Piotr Żyła. Mamy siedmiu chłopaków i liczę, że będziemy się cieszyć po konkursie - dodał Bachleda.

Początek piątkowego konkursu o godz. 17.

Łukasz Szpyrka

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL