Reklama

Reklama

PŚ w skokach. Maciej Kot skomentował rewolucyjną zmianę w polskiej kadrze

Decyzją, zatwierdzoną przez zarząd Polskiego Związku Narciarskiego, od teraz w kadrze naszych skoczków znika podział na kadrę A i B. Rewolucyjną zmianę skomentował już Maciej Kot, który ciągle nie może wrócić do dalekiego, a przede wszystkim regularnego skakania.

Od teraz w głównej grupie, złożonej z dwóch kadr, znalazło się dwunastu zawodników. Są to: Kamil Stoch, Dawid Kubacki, Piotr Żyła, Jakub Wolny, Maciej Kot, Stefan Hula, Klemens Murańka, Paweł Wąsek, Tomasz Pilch, Aleksander Zniszczoł, Andrzej Stękała i Kacper Juroszek.

Reklama

Zapleczem dla krajowej elity mężczyzn ma być młodzieżowa kadra, którą będzie prowadził dotychczasowy asystent pierwszego trenera Michala Doleżala, konkretnie Zbigniew Klimowski.

Tym samym w naturalny sposób miejsce w głównej grupie obronił Maciej Kot, który - gdyby obowiązywał dotychczasowy podział - być może znalazłby się na jej zapleczu.

28-latek, który niedawno musiał przejść kwarantannę, narzucając sobie spory rygor, w rozmowie z TVP Sport przekonuje, że nie wiedział, iż trenerzy, dyrektor Adam Małysz i PZN szykują aż taką zmianę.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje