Reklama

Reklama

PŚ w skokach. Kombinezony przyczyną słabości Norwegów?

Norwegowie zastanawiają się, dlaczego w tym sezonie Pucharu świata na dobrym poziomie prezentuje się tylko Daniel Andre Tande. - To wina sprzętu, inne reprezentacje mają nowsze kombinezony - tłumaczył norweskim mediom trener Alexander Stoeckl.

Norwegowie piszą, że obecny sezon jest dla ich skoczków "frustrujący". Wyjątkiem jest dyspozycja Daniela Andre Tandego, który rywalizuje z Kamilem Stochem o wygraną w całym cyklu Pucharu Świata.

Pozostali zawodzą na całej linii. W konkursach drużynowych Norwegowie plasują się za podium, podczas gdy w poprzednich sezonach regularnie wygrywali. Oczywiście poza indywidualnymi konkursami, w których dominował rewelacyjny Peter Prevc.

Norweskie media są zaniepokojone formą ich skoczków. Tym bardziej, że wielkimi krokami zbliżają się mistrzostwa świata w Lahti, gdzie Norwegia chce wygrać klasyfikację medalową. Przy obecnej formie skoczków, trudno liczyć na spektakularne sukcesy w tej dyscyplinie.

Reklama

- Technicznie wszyscy skaczą dobrze. Są na niezłym poziomie, który powinien wystarczać do walki o czołowe lokaty. Wierzymy, że odpowiedzialność za te słabe wyniki ponoszą niedociągnięcia sprzętowe - zdradził w rozmowie z nrk.no Alexander Stoeckl, trener reprezentacji skoczków. A tymi słowami wywołał żarliwą dyskusję.

- Musimy dowiedzieć się, jak rozwiązać ten problem. Nie wiemy dokładnie, co robią nasi rywale, ale widzimy różnice w modelach kombinezonów - dodał.

Puchar Narodów w skokach narciarskich 2016/2017

1.POLSKA5833
2.Austria5586
3.Niemcy5513
4.Norwegia4415
5.Słowenia3713
Zobacz pełną tabelę

Przypomnijmy, że w ubiegłym sezonie właśnie kombinezony norweskich skoczków budziły wiele kontrowersji. Uważano, że są zmodyfikowane, a przez to reprezentanci tego kraju mają większą swobodę w locie i zyskują przewagę. Trener odpierał te zarzuty mówiąc, że jest to jedynie nowinka technologiczna. Nowinka, która dziś jest już przestarzała.

- Wciąż korzystamy z tych samych rozwiązań, które stosowaliśmy w ubiegłym sezonie. Inne kraje w tym czasie poszły inną drogą - zdecydowały się na zmiany i wygląda na to, że działa to u nich lepiej, niż u nas. Dlatego musimy przeanalizować to, co robią inni - dodał Stoeckl.

Głos w sprawie zabrał też były gwiazdor norweskich skoków - Anders Jacobsen.

- To kwestia psychiki. Jeżeli wiesz, że masz najlepszy sprzęt, to nie wahasz się na skoczni. Kiedy zawodnik odbija się z progu z prędkością 100 km/h, nie ma czasu na myślenie, a wszystkie wątpliwości działają na niekorzyść. Jeżeli skoczek czegoś się obawia, może zaciągnąć "hamulec ręczny" i nie dać z siebie wszystkiego - tłumaczy triumfator Turnieju Czterech Skoczni.

- To wyścig z czasem. Mam nadzieję, że czterem zawodnikom uda się dostać do czołówki. A jeśli będą w odpowiedniej formie, to możemy stworzyć mocny zespół w konkursie drużynowym - dodał Jacobsen.

PŚ w skokach klas. generalna 2016/2017

1.Stefan Kraft(Austria)1665
2.KAMIL STOCH(Polska)1524
3.Daniel Andre Tande(Norwegia)1201
4.Andreas Wellinger(Niemcy)1161
5.MACIEJ KOT(Polska)985
6.Domen Prevc(Słowenia)963
7.Michael Hayboeck(Austria)814
8.Markus Eisenbichler(Niemcy)807
9.Peter Prevc(Słowenia)716
10.Manuel Fettner(Austria)703
11.PIOTR ŻYŁA(Polska)634

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje