Reklama

Reklama

PŚ w skokach. Kamil Stoch wygrywa w Planicy

Finał w Planicy padł łupem Kamila Stocha. Polak nie miał litości dla rywali i pokazał swoją dominację w ostatnim konkursie Pucharu Świata w sezonie. Właściciel Kryształowej Kuli zagwarantował sobie także zwycięstwo w turnieju Planica 7!


Niedzielny konkurs indywidualny w Planicy zakończył intensywny sezon skoków narciarskich. Kwalifikację do finału uzyskało pięciu reprezentantów Polski. O ostatnie punkty w klasyfikacji generalnej walczyli: Kamil Stoch, Dawid Kubacki, Stefan Hula, Piotr Żyła oraz Maciej Kot. 

Reklama

Po zakończonej rywalizacji, Kryształową Kulę po raz drugi w karierze wzniósł Kamil Stoch. Najlepszy polski skoczek zagwarantował sobie zwycięstwo w "generalce" już w ubiegły weekend, a w niedzielę dołożył do swojej kolekcji trofeum za pierwsze miejsce w turnieju Planica 7.

W pierwszej serii konkursowej ze znakomitej strony pokazał się Stoch. 245 metrów sprawiło, że pewnie uplasował się na pierwszym miejscu. Drugą lokatę na półmetku zajął Daniel Andre Tande (243,5 metra), a czołową trójkę uzupełnił Robert Johansson (237 metrów). 

Druga seria to potwierdzenie dominacji naszego najlepszego skoczka. Jego 234,5 metry nie dały rywalom złudzeń, kto jest królem zimy. 236 metrów skoczył Stefan Kraft, co dało mu 2. miejsce ze sporą startą do Stocha. Na najniższym stopniu podium uplasował się Daniel Andre Tande (234,5 metra).

Na 13. miejscu rywalizację zakończył Stefan Hula, 19. był Maciej Kot, 21. miejsce padło łupem Dawida Kubackiego, zaś Piotr Żyła ostatecznie uplasował się na 27. pozycji.

Klasyfikacja generalna Pucharu Świata to oczywiste zwycięstwo Kamila Stocha. Polak zgromadził na swoim koncie 1443 punkty z przewagą 373. punktów nad drugim Richardem Freitagiem. 3. miejsce z dorobkiem 985 punktów przypadło w udziale Danielowi Andre Tande.

Puchar Narodów to zdecydowana dominacja Norwegów. Niemcy stracili do nich aż 1173 punkty, a trzeci Polacy stracili do prowadzących 1354 punkty.

Cieszy również wygrana Kamila Stocha w nowym turnieju Planica 7. Mistrz olimpijski wyprzedził drugiego Johanna Andre Forfanga oraz Roberta Johanssona.

Jedyną klasyfikacją, której nie wygrał skoczek z Zębu to ta za loty narciarskie. Tutaj na najwyższy stopień podium wskoczył Andreas Stjernen, zaś drugi był Robert Johansson. Stoch stanął na trzecim miejscu.

Pierwsza seria

Ostatni konkurs w sezonie rozpoczął się skokiem z 7. belki startowej i lądowaniem Karla Geigera na 232. metr. Na liście startowej znalazło się 31 zawodników.

Maciej Kot osiągnął 218 metrów, co dało mu drugie miejsce po swoim występie oraz kwalifikację do serii finałowej.

Dobrze spisał się Andreas Wellinger. 222,5 metry było drugą odległością w konkursie. Niemiec zepchnął Macieja Kota na trzecie miejsce. Po skokach Kobayashi i Bartola, nasz reprezentant spadł jednak o kolejne lokaty.

208,5 metra dało Piotrowi Żyle 10. miejsce. Jego kolega z kadry, Stefan Hula poradził sobie zdecydowanie lepiej. 228,5 metra pozwoliło uplasować się Polakowi na 2. miejscu.

Dobrym występem w pierwszej serii mógł pochwalić się również Dawid Kubacki. 217 metrów!

Na prowadzenie po skoku Kubackiego wysunął się Japończyk Junshiro Kobayashi. Po skoku na 236,5 metra ma 6 punktów przewagi nad Geigerem. Anders Fannemel również odleciał na oczach kibiców w słoweńskiej Planicy. 232,5 metra dało mu 3. miejsce.

Najlepszą dziesiątkę otworzył Peter Prevc. Gospodarz pofrunął 235 metrów i uplasował się na 3. miejscu razem z Fannemelem. 

Przedostatni lot w sezonie sprawił ogromną frajdę także Ammanowi. Szwajcar zaznaczył swoją obecność 234. metrami. 

240,5 metra Johanna Adre Forfanga było dotychczas najdłuższym lotem w finale, ale z uwagi na korzystne warunki wietrzne, występ dał mu 2. miejsce.

Stefan Kraft nie pozostał jednak dłużny i przypomniał o swoim talencie lotnika skacząc na 243 metry oraz obejmując prowadzenie w konkursie.

243,5 metra skoczył Daniel Andre Tande. Teraz to Norweg cieszy się z pierwszego miejsca.

Przed skokiem Kamila Stocha belka w dół. Polak pofrunął 245 metrów, a na jego konto trafiła jedna "nota marzeń"! Nasza duma pewnie objęła prowadzenie.

Robert Johansson nie sprostał wyzwaniu rzuconemu przez Stocha. 237,5 metra dało mu 3. miejsce bezpośrednio po występie.

Lotem Adreasa Stjernena zamknięto pierwszą serię konkursową. Norweg uzyskał 233 metry, co oznacza, że Kamil Stoch znów okazał się najlepszy!


Druga seria

Taku Takeuchi otworzył serię finałową. Zawodnicy wystartowali z 7. belki.

Jako pierwszy z naszych reprezentantów skok oddał 25. po pierwszej serii Piotr Żyła. Polak uzyskał 205 metrów i zajął 3. miejsce po swojej próbie. 

214. metrami sezon zakończył Jernej Damjan i objął prowadzenie w zawodach. Słoweniec szybko pożegnał się jednak z pierwszym miejscem. Granerud skoczył bowiem 216,5 metra. 

Zimę zakończył także Noriaki Kasai, który wylądował na 213 metrze. Japończyk zakończył pierwszą grupę skoczków i uplasował się na 2. miejscu. 

Dawid Kubacki po skoku na 211,5 metra znalazł się na 2. miejscu z notami po 18 i 18,5 pkt.

209 metrów to z kolei wynik Macieja Kota. Zakopiańczyk mimo wszystko objął prowadzenie w konkursie zaraz po drugim konkursowym skoku.

Pięknym skokiem pochwalił się Ryoyu Kobayashi. Skoczek ustanowił na Letalnicy nowy rekord życiowy - 233 metry. 

224,5 metry to wynik Adreasa Wellingera. Ostatni skok w sezonie dał mu 2. pozycję.

Dobrą zimę pod względem sportowym zakończył też Stefan Hula. Polak uzyskał 223,5 metra i zajął 1. miejsce. Z Hulą przegrał Simon Ammann. Markus Eisenbichler okazał się jednak lepszy i wyprzedził Polaka po locie na 224 metry.

237,5 metra wyświetliło się na tablicach po występie Richarda Freitaga. Niemiec objął prowadzenie z dużą przewagą i zamknął drugą grupę skoczków. 

Przed słoweńską publicznością przyzwoicie pokazał się Andreas Sjernen. Norweg skoczył 236 metrów. Jego kolega z kadry, Anders Fannemel nie zdołał zepchnąć go z pozycji lidera po skoku na 232,5 metra.

Podobnym wynikiem sezon zamknął zwycięzca Pucharu Świata sprzed dwóch lat. Peter Prevc wylądował na 232 metrze. 

Przed skokiem Forfanga podjęto decyzję o obniżeniu belki satrtowej. Norweg skoczył 226 metrów i zajął 4. lokatę. 

Rekordzista świata w długości lotu również sezon 2017/2018 może zapisać na kartach historii. Austraik uzyskał 236 metów i przejmuje miejsce przeznaczone dla lidera. 

Robert Johansson wylądował na 228. metrze. Norweg zajął 2. miejsce bezpośrednio po skoku. 234,5 metra to z kolei wynik Daniela Andre Tande. 2. miejsce daje mu już pewne miejsce na podium.

Kamil Stoch przypieczętował zwycięstwo w konkursie. Polak skoczył 234,5 metra i zebrał wysokie noty za styl. To 31. wygrana naszego reprezentanta w Pucharze Świata, a przy tym zwycięstwo w turnieju Planica 7!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje