Reklama

Reklama

PŚ w skokach. Kamil Stoch wygrał konkurs Raw Air w Trondheim

Kamil Stoch dokonuje niewiarygodnych rzeczy! Lot na 146 m z rekordem skoczni, a w finale skok na 141 m, oba z najniższej belki, dały mu zdecydowane zwycięstwo w konkursie Pucharu Świata i Raw Air w Trondheim. Stoch jest liderem obu klasyfikacji i w niedzielę może świętować podwójny triumf.

W klasyfikacji generalnej Raw Air Stoch ma już 87,6 pkt przewagi nad trzecim dziś Norwegiem Robertem Johanssonem. Drugi był Austriak Stefan Kraft. W PŚ Polak o 245 pkt wyprzedza Niemca Richarda Freitaga.

Reklama

Stoch po niedzielnym konkursie indywidualnym na "mamucie" w Vikersund może świętować zwycięstwo w Raw Air. Co więcej, już wtedy może cieszyć się ze zdobycia Kryształowej Kuli, choć finałowe zawody PŚ odbędą się w dopiero następny weekend w Planicy.

W Trondheim towarzyszył dziś skoczkom silny wiatr pod narty, który pozwalał na bardzo dalekie loty. A najdalej wciąż lata Stoch, choć już w serii próbnej błysnął Piotr Żyła, lecąc na 143 m. Kiedy Niemiec Markus Eisenbichler poszybował na 148,5 m, serię próbną przerwano, a konkurs na chwilę stanął pod znakiem zapytania. Ostatecznie wiatr pozwolił przeprowadzić zawody.

Gdy w pierwszej serii Norweg Johansson pofrunął z drugiej belki na rekordową odległość 145,5 m, Stoch stanął przed trudnym wyzwaniem. Ale Orzeł z Zębu potwierdził, że jest w niewiarygodnej dyspozycji. Nie przeszkodziło mu nawet obniżenie belki do najniższej. Wynik 146 m i rekord skoczni mówi sam za siebie.

W pierwszej serii po 135,5 m skoczyli Dawid Kubacki (ósme miejsce) i Maciej Kot (11.). Tylko o metr bliżej wylądował Piotr Żyła (14.). Stefan Hula doleciał do 130 m (17.), a Jakub Wolny skoczył 127,5 m (27.).

W serii finałowej Stoch znów startował z najniższego rozbiegu i skok na 141 m pozwolił mu odnieść 29. zwycięstwo w karierze.

Dziewiąty był Kubacki (w drugiej serii 136,5 m). Na 11. miejsce awansował Hula (133,5 m), a na 12. - Żyła (132 m). Kot zajął 16. miejsce (127,5 m), a Wolny był 28. (114 m).

Kubacki jest szósty w Raw Air i ósmy w klasyfikacji PŚ.

Wyniki konkursu:

Pierwsza seria

O 17 zdecydowano się rozpocząć konkurs z drugiej belki startowej. Słoweniec Anże Laniszek skoczył 129 m, a za wiatr odjęto mu 24 punkty. 127 m skoczył Szwajcar Andreas Schuler, ale zaliczył niegroźny upadek po lądowaniu. Jako pierwszy ponad 130 m pofrunął Władimir Zografski, Bułgar wylądował na 131,5 m i objął prowadzenie w konkursie. Taką samą odległość uzyskał Niemiec Andreas Wank, ale nie wyprzedził Zografskiego. 131 m skoczył młody Norweg Marius Lindvik.

Pierwszy z Polaków Jakub Wolny doleciał do 127,5 m. Za wiatr odjęto mu 13,6 pkt i zaraz po skoku był czwarty. Chwilę później mógł cieszyć się z awansu do serii finałowej.

Japończyk Ryoyu Kobayashi wykorzystał wiatr pod narty i doleciał do 135,5 m, obejmując prowadzenie w zawodach. Na taką samą odległość poszybował Norweg Halvor Egner Granerud i wskoczył na drugie miejsce.

Maciej Kot wylądował na 135,5 m, a więc identycznie jak Kobayashi i Granerud. Polak stracił więcej za wiatr niż Japończyk i wcisnął się na drugą pozycję przed Norwega.

Niemiec Stephan Leyhe doleciał do 133 m i zameldował się na trzecim miejscu za Kotem. Utytułowany Słoweniec Peter Prevc poszybował na 135,5 m i zmienił na prowadzeniu Kobayashiego. Także 135,5 m skoczył Niemiec Karl Geiger.

Piotr Żyła skoczył 134,5 m i pewnie awansował do serii finałowej. Zaraz po nim Stefan Hula doleciał do 130 m i też się zakwalifikował, przegrywając z Żyłą o 1,4 pkt.

Norweg Andreas Stjernen był o pół metra od wyrównania rekordu skoczni, lądując na 142,5 m. Ku uciesze norweskich fanów zdecydowanie objął prowadzenie. Niemiec Markus Eisenbichler skoczył 136 m, ale stracił wiele punktów za wiatr.

Dawid Kubacki pofrunął na 135,5 m i wskoczył na trzecie miejsce. Za wiatr stracił 14,4 pkt.

Robert Johansson, będący w znakomitej formie, poszybował na 145,5 m i pięknie wylądował. To nowy oficjalny rekord skoczni! Norweg został liderem. Nie wyprzedził go Austriak Stefan Kraft, który skoczył 141,5 m. Odległość 140,5 uzyskał Norweg Johann Andre Forfang.

Nie poradził sobie Daniel Andre Tande. Norweg skoczył 129,5 m. 131 m skoczył Niemiec Andreas Wellinger. Do 134 m doleciał Niemiec Richard Freitag, ale za wiatr stracił tylko 7,8 pkt.

Kamil Stoch zakończył pierwszą serię z najniższej belki. Nie przeszkodziło mu to przeskoczyć Johanssona! 146 m to rekord skoczni i prowadzenie po pierwszej serii!

Wyniki pierwszej serii:

Seria finałowa

Drugą serię rozpoczął Rosjanin Denis Korniłow. Z drugiej belki skoczył 109,5 m. Po skoku na 127 m na dłużej usadowił się na fotelu lidera Szwajcar Simon Ammann.

Jakub Wolny doleciał do 114 m, a wiatr pod narty nie był już tak silny jak w pierwszej serii.

23. po pierwszej serii Norweg Tande poszybował na 134 m i został nowym liderem. Chwilę później wyprzedził go Niemiec Eisenbichler skokiem na 137,5 m.

Stefan Hula skoczył w drugiej serii 133,5 m i po skoku przegrywał tylko z Eisenbichlerem. Piotr Żyła doleciał do 132 m i wskoczył między Hulę a Tandego. Nie poprawił się Maciej Kot, który tym razem wylądował na 127,5 m.

Eisenbichlera wyprzedził dopiero jego rodak Geiger, skacząc w dobrym stylu 139,5 m.

Dawid Kubacki skoczył 136,5 m i nieznacznie przegrał z Geigerem, ale wygrał z Eisenbichlerem.

O metr bliżej od Kubackiego wylądował Peter Prevc, ale wyprzedził Polaka o 1,6 pkt. Na 137,5 m poszybował Niemiec Freitag i zepchnął z pierwszego miejsca rodaka, Geigera. Norweg Forfang leciał nisko nad zeskokiem i dociągnął do 136,5 m. Przegrał o dwa punkty z Freitagiem.

Norweg Stjernen, identycznie jak w pierwszej serii, skoczył 142,5 m i został liderem. Trzeci po pierwszej serii Austriak Kraft wylądował na 138 m, ale wyprzedził Stjernena, bo stracił dużo mniej za wiatr.

Norweg Johansson doleciał tym razem do 136 m i przegrał o 0,4 pkt z Kraftem.

Kamil Stoch dokończył dzieła z pierwszej belki, lądując na 141 m! Kolejne wielkie zwycięstwo Polaka!

WS

Na następnej stronie znajdziesz komplet tabel: Raw Air, Pucharu Świata i Pucharu Narodów!

Dowiedz się więcej na temat: PŚ w skokach narciarskich | Kamil Stoch | Raw Air

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje