Reklama

Reklama

PŚ w skokach. Kamil Stoch: Wierzę w to, co umiem

W konkursie drużynowym w Lahti Polacy zajęli szóste miejsce, a wygrali Niemcy. Kamil Stoch był bardzo zawiedziony takim wynikiem. Nasz skoczek miał do siebie pretensje o pierwszy skok. – Popełniłem duży błąd – powiedział.

Stoch indywidualnie był 10. W pierwszej serii nie spisał się najlepiej i skoczył 118 m. W drugiej znacznie się poprawił, uzyskując 124 m. Nie krył jednak rozczarowania pierwszym skokiem.

- Dzisiaj wszystko było przejrzyste, a warunki sprawiedliwe. Popełniłem duży błąd. Nie pilnowałem pozycji, przez co przed odbiciem straciłem równowagę. Drugi skok był już normalny - powiedział Stoch na antenie TVP.

Przyznał również, że nie jest zadowolony z wyniku drużyny. Jej potencjał jest na pewno większy, ale nasz skoczek zdaje sobie sprawę, że stawka jest bardzo wyrównana.

Reklama

- W tej chwili nie jesteśmy najlepszą drużyną. Możemy jednak zajmować miejsca na podium, ale to często zależy od dyspozycji dnia. Dziś trzeba przyjąć to, co jest - podkreślił nasz skoczek.

Rok temu Polska zajęła czwarte miejsce w konkursie drużynowym w Lahti. Dzień później Stoch wygrał indywidualny konkurs. Nasz skoczek wierzy, że tym razem może być podobnie.

- Wierzę w to, co umiem. Wierzę, że stać mnie na wiele, ale konkurencja jest bardzo silna. Mam tylko nadzieję, że warunki będą sprawiedliwe, a ja zrobię to, co umiem i będę miał z tego sporo satysfakcji - zakończył.

MP

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje