Reklama

Reklama

PŚ w skokach. Kamil Stoch i Maciej Kot tuż za podium w Lillehammer. Triumf Domena Prevca

636 dni czekamy na indywidualne podium reprezentanta Polski w zawodach Pucharu Świata i jeszcze poczekamy. Nie udało się w norweskim Lillehammer, choć było blisko. Kamil Stoch zajął czwarte, a Maciej Kot piąte miejsce. Najlepszy okazał się rewelacyjny w tym sezonie 17-letni Słoweniec Domen Prevc.

Piątkowe kwalifikacje były bardzo udane dla "Biało-czerwonych". Polacy w komplecie awansowali do sobotniego konkursu, a kwalifikacje wygrał Kamil Stoch. Dwukrotny mistrz olimpijski z Soczi źle wylądował i narzekał na ból w kolanie. Jego występ stanął pod znakiem zapytania. Na szczęście uraz nie był na tyle groźny, żeby lider naszej kadry nie stanął na starcie.

Zawodnicy rozpoczęli zmagania z bramki numer 9. jako pierwszy z Polaków na starcie stanął Aleksander Zniszczoł, który skoczył 118,5 m i z notą 107,7 pkt objął prowadzenie. Wyprzedził go dopiero drugi z Polaków Klemens Murańka. Zakopiańczyk uzyskał 123,5 (114,1 pkt). Sytuacja, kiedy mieliśmy dwóch "Biało-czerwonych" na czele nie trwała jednak długo. Swoje próby oddawali coraz lepsi zawodnicy i kibice oglądali długie skoki. Bardzo dobrze zaprezentował się reprezentant gospodarzy Robert Johansson. Norweg poszybował na odległość 134,5 m i z notą 133,8 pkt został nowym liderem. Sędziowie zdecydowali się obniżyć rozbieg na belkę numer 8.

W tych warunkach poradził sobie Stefan Hula. 30-letni zawodnik skoczył 126,5 m (121,3 pkt), a ten rezultat dawał awans do finałowej serii. W dalszym ciągu w miejscu przeznaczonym dla lidera stał Johansson. Słabo, jak na swoje możliwości, wypadł rekordzista skoczni Simon Ammann. Szwajcar skoczył tylko 120,5 m (111,1 pkt), a jego rekord ustanowiony w 2009 roku wynosi 146 m.

Pewnie do finałowej serii awansował również Piotr Żyła, który wylądował na 124,5 m (124,2 pkt). Johanssona w końcu zmienił na prowadzeniu jego rodak Andreas Stjernen za skok na odległość 131,5 (134,8 pkt). Chwilę później wyprzedził go Austriak Michael Hayboeck (132 m, 136 pkt). Po nim ruszył Dawid Kubacki. Polakowi zabrakło pół metra, żeby osiągnąć granicę 130 m. Kolejnym zawodnikiem na starcie był Stoch. Nasz mistrz pokazał wielką klasę. Mimo dokuczającego mu bólu oddał wyśmienity skok. Lider polskiej kadry poleciał aż na 134,5 m i z notą 142,5 pkt objął zdecydowane prowadzenie!

Reklama

Zdobywca Kryształowej Kuli w ubiegłym sezonie Peter Prevc wciąż jest bez formy. W Lillehammer Słoweniec uzyskał tylko 123,5 m (119,2 pkt).

Z niecierpliwością czekaliśmy na występ ostatniego z "Biało-czerwonych" Macieja Kot, który po raz kolejny potwierdził, że w tym sezonie jest w wyśmienitej dyspozycji. Jego próba była tylko o dwa metry gorsza od Stocha (nota 137,3 pkt) i mieliśmy dwóch Polaków na czele stawki.

Stocha i Kota wyprzedził Stefan Kraft. Austriak oddał fenomenalny skok na 137 m (144,9 pkt). Kraft nie cieszył się jednak długo z pozycji lidera. Zastąpił go Norweg Daniel Andre Tande (136 m, nota 145,1 pkt). Jako ostatni wystąpił Domen Prevc. 17-letni Słoweniec oddał fenomenalny skok na 142,5 m (155,2 pkt). Jego przewaga nad drugim Tande wynosi aż 10,1 pkt.

W finałowej serii oglądaliśmy aż sześciu Polaków: Stocha (4.), Kota (5.), Kubackiego (9.), Żyłę (18.), Hulę (21.) i Murańkę (27.). Sztuka ta nie udała się Zniszczołowi, który zajął 31. miejsce. Do awansu zabrakło mu tylko 1,5 pkt.

Drugą serię zawodnicy rozpoczęli z belki numer 8. Murańka miał słabszą próbę niż w pierwszej serii, bo skoczył 119 m, ale może być z występu w Lillehammer zadowolony. Po raz pierwszy w tym sezonie zdobył pucharowe punkty.

Fatalnie spisał się Peter Prevc, który uzyskał zaledwie 111 m i zajął 30. miejsce.

Z dobrej strony pokazał się Hula. Polak wylądował na 125. metrze i z łączną notą 240,4 pkt objął prowadzenie. Trzy i pół metra dalej od naszego zawodnika poszybował jednak Niemiec Andreas Wellinger. Długo nie musieliśmy czekać, żeby podopieczny Stefana Horngachera znów był liderem, a dokonał tego Żyła skokiem na 130 m (248,3 pkt). Żyłę wyprzedził Niemiec Markus Eisenbichler, który poleciał na 137 m (264,1 pkt).

Kubacki w finale oddał skok o metr krótszy niż w pierwszej serii (128,5 m, 256,1 pkt), a to okazało się za mało, żeby utrzymać miejsce w czołowej dziesiątce. Kubacki ostatecznie spadł z 8. na 13. miejsce.

Eisenbichlera na pozycji lidera zmienił dopiero Stjernen. Norweg uzyskał 131,5 metra, ale miał sporą przewagę punktową nad Niemcem i to wystarczyło. Kot skoczył o pół metra dalej niż Norweg i z łączną notą 273,6 pkt objął prowadzenie. Po nim na belce usiadł Stoch, który również spisał się znakomicie. Wynik 131,5 m dał mu pozycję lidera. Polacy zrobili swoje i czekali na to, co zrobią rywale.

Trzeci po pierwsze serii Kraft utrzymał nerwy na wodzy. Austriak poszybował na 135,5 m (286,5 pkt). Świetnie spisał się także Tande, który skoczył jeszcze dalej niż Kraft - 137,5 m (290,8 pkt). Rywali złudzeń pozbawił Domen Prevc. Lider klasyfikacji generalnej PŚ znów oddał rewelacyjny skok - 141,5 m. 17-latek uzyskał łączną notę 301,2 pkt i pewnie wygrał.

Stoch i Kot uplasowali się tuż za podium na czwartym i piątym miejscu. Lokaty pozostałych Polaków: Kubacki (13.), Żyła (16.), Hula (18.), Murańka (27.).

W klasyfikacji generalnej PŚ Domen Prevc umocnił się na prowadzeniu. Maciej Kot nadal zajmuje piąte miejsce, a Kamil Stoch awansował na 10. To oznacza, że obaj mają pewny udział w kolejnym konkursie i nie muszą "przebijać" się przez kwalifikacje.

Wyniki konkursu w Lillehammer:

 1. Domen Prevc (Słowenia)              301,2 (142,5/141,5)

 2. Daniel-Andre Tande (Norwegia)       290,8 (136,0/137,5)

 3. Stefan Kraft (Austria)              286,5 (137,0/135,5)

 4. Kamil Stoch (Polska)                277,5 (134,5/131,5)

 5. Maciej Kot (Polska)                 273,6 (132,5/132,0)

 6. Andreas Stjernen (Norwegia)         267,2 (131,5/131,5)

 7. Markus Eisenbichler (Niemcy)        264,1 (127,0/137,0)

 8. Vincent Descombes Sevoie (Francja)  261,3 (128,5/133,0)

 9. Michael Hayboeck (Austria)          260,4 (132,0/126,5)

10. Vojtech Stursa (Czechy)             259,8 (132,0/134,0)

...

13. Dawid Kubacki (Polska)              256,1 (129,5/128,5)

16. Piotr Żyła (Polska)                 248,3 (124,5/130,0)

18. Stefan Hula (Polska)                240,4 (126,5/125,0)

27. Klemens Murańka (Polska)            222,0 (123,5/119,0)

31. Aleksander Zniszczoł (Polska)       107,7 (118,5)

Czołówka klasyfikacji generalnej PŚ:

1. Domen Prevc (Słowenia) 320 pkt
2. Daniel Andre Tande (Norwegia) 258
3. Severin Freund (Niemcy) 228
4. Stefan Kraft (Austria) 199
5. Maciej Kot (Polska) 167
6. Manuel Fettner (Austria) 147
7. Vincent Descombes Sevoie (Francja) 129
8. Markus Eisenbichler (Niemcy) 128
9. Andreas Kofler (Austria) 116
10. Kamil Stoch (Polska) 114
...
15. Dawid Kubacki (Polska) 73
16. Piotr Żyła (Polska) 64
23. Stefan Hula (Polska) 30
39. Klemens Murańka (Polska) 4


Dowiedz się więcej na temat: Kamil Stoch | maciej kot

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje