PŚ w skokach. Cztery upadki w sobotę w Wiśle
Inauguracja Pucharu Świata w Wiśle obfitowała w upadki z udziałem rywalizujących zawodników. Aż trzech zawodników straciło równowagę po lądowaniu w czasie konkursu drużynowego, a jeden podczas serii próbnej. Na szczęście nikomu nic się nie stało.

Jako pierwszy problemy po wylądowaniu miał Kazach Nurszat Tursunżanow w czasie serii próbnej, która poprzedziła konkurs drużynowy. Upadek nie przeszkodził mu, by godzinę później wziąć udział w zawodach.
W drugiej kolejce pierwszej serii konkursu drużynowego kibice byli świadkami upadku Fina Eetu Nousiainena. Zawodnik przewrócił się już po wylądowaniu. Zawodnikowi nie stało się chyba nic groźnego, bo wstał o własnych siłach i opuścił zeskok.
Kilkanaście minut po nim zobaczyliśmy Ryoyu Kobayashiego. Japończyk osiągnął 126,5 m, ale nie ustał skoku i się przewrócił. Na szczęście bez żadnych konsekwencji dla zdrowia. Z kolei w drugiej serii wywrócił się jego rodak Taku Takeuchi.









